Skandaliczne słowa rosyjskiego propagandysty. Sugeruje Trumpowi "naprawienie przykrego nieporozumienia"
W rządowym komunikatorze napisał, że Zełenski "mocno uwziął się na Trumpa" i "zachowuje się wobec niego wyjątkowo bezczelnie". Wśród zarzutów wobec ukraińskiego prezydenta Miedwiediew wymienił poparcie dla Joe Bidena, żądania udzielenia pomocy finansowej i militarnej, a także "odmowę" przyjęcia propozycji pokojowych negocjacji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Miedwiediew oskarżył także Zełenskiego o kontynuowanie ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej wbrew stanowisku Trumpa, defraudację amerykańskiej pomocy oraz stwarzanie zagrożenia wybuchem konfliktu nuklearnego między Rosją a NATO. Według niego ukraiński prezydent "regularnie pluje prosto w twarz prezydentowi USA, ignoruje jego apele i nastawia przeciwko niemu wpływowych Amerykanów i Europejczyków".
Zdaniem Miedwiediewa działania Zełenskiego wyrządzają interesom Waszyngtonu większe szkody niż Wenezuela, Kuba i Iran razem wzięte. "Co ma zrobić Trump z takim »swoim suk*****em«? Odpowiedź można znaleźć w amerykańskiej historii. Wystarczy wezwać sekretarza obrony i szefa CIA, by powierzyć im naprawienie tego przykrego nieporozumienia… Metoda, miejsce i sposób nie mają znaczenia" — napisał wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa.
Wcześniej Miedwiediew sugerował Trumpowi wprowadzenie w Ukrainie "wenezuelskiego scenariusza", mając na myśli pojmanie i wywiezienie do USA przywódcy południowoamerykańskiego państwa Nicolása Maduro. W styczniu twierdził, że kadencja Zełenskiego "dawno się skończyła", a jego odsunięcie od władzy to kwestia najbliższej przyszłości.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę na Zełenskiego przeprowadzono co najmniej dziesięć zamachów — mówił w 2023 r. doradca szefa kancelarii prezydenta Mychajło Podolak. Twierdził, że do rządowej dzielnicy Kijowa wielokrotnie próbowały dostać się rosyjskie grupy dywersyjne, w tym związane z czeczeńskimi formacjami oraz Grupą Wagnera.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.