Energetyczna tarcza Ukrainy może pęknąć. Ekspert wyliczył, ile ciosów wytrzyma
Ostatnie ataki Rosji na Ukrainę były wymierzone m.in. w kluczowe obiekty systemu energetycznego. Chodzi o zakłady cieplne, w tym elektrownie wodne, stacje transformatorowe i linie wysokiego napięcia.
Agencja Unian zauważa, że Rosja działa podobnie jak w ubiegłym roku. Celem Kremla może być utrudnienie dostaw prądu do ukraińskich miast, co w przypadku nadejścia silnych mrozów stwarzałoby krytycznie surowe warunki do życia.
Ukraina broni systemu energetycznego przed Rosją. Ekspert przedstawił wyliczenia
Wołodymyr Omelczenko, dyrektor programów energetycznych w niezależnym ukraińskim think tanku Centrum Razumkowa, uspokaja Ukraińców. Według niego potrzeba co najmniej pięciu zmasowanych uderzeń, aby faktycznie sparaliżować system energii w Ukrainie przed nadejściem zimy.
- Aby rzeczywiście wystąpiły poważne problemy z mocą i transmisją, konieczne jest co najmniej pięć lub nawet dziesięć takich ataków. Wtedy możemy porozmawiać o poważnych konsekwencjach i dużym deficycie, który może się pojawić - powiedział w wywiadzie dla Unian.
ZOBACZ: "Sytuacja jest katastrofalna". Kluczowa gałąź przemysłu Ukrainy pogrąża się w kryzysie
Ekspert przyznał, że ostatnie ataki były silne, lecz nie da się tylko na ich podstawie wskazać, w jakim stanie będą elektrownie zimą. Jego zdaniem jest też za wcześnie, by mówić o niedoborach energii.
- To pierwszy zmasowany wspólny atak skupiony na największych obiektach energetycznych na Ukrainie. Być może fala uderzeń w sektorze energetycznym przed zimą już się rozpoczęła - powiedział Omelczenko, komentując środowe rosyjskie naloty.
Zima w Ukrainie. Kijów najbardziej zagrożony
Jak wynika ze wstępnej prognozy, sytuacja Ukrainy podczas tegorocznej zimy może nie być dużo gorsza niż w ubiegłym roku. Podczas masowych ataków w godzinach szczytowych dla wykorzystania energii możliwy jest deficyt na poziomie około pięciu gigawatów, podczas gdy poprzednio sięgał on siedmiu GW - podała agencja Unian.
ZOBACZ: Papież z jasnym przesłaniem o wojnie w Ukrainie. "Kościół ma obowiązek"
Zdaniem eksperta najbardziej narażona na przerwy w dostawie prądu jest stolica. Celem ataku może stać się zarówno wewnętrzna linia Kijowa, jak i sieć łącząca go z jednolitym ukraińskim systemem energetycznym.
W środę Rosjanie ponownie uderzyli na Ukrainę. Uszkodzeniu uległy generatory elektrowni Trypilska w obwodzie kijowskim. Premier Ukrainy Serhij Korecki stwierdził, że moment ataku nie został wybrany przypadkowo - doszło do niego krótko przed planowanym rozpoczęciem sezonu grzewczego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.