Dron rozbił się przy polskiej granicy. Armia potwierdza

- Strona ukraińska przekazała nam informacje o zbliżającym się obiekcie do naszej granicy, który był obserwowany również przez nasze środki radiolokacyjne. Zbliżał się z dużą prędkością. Stąd też decyzja o poderwaniu myśliwców, o aktywacji naziemnych systemów obrony przeciwlotniczej - wyjaśnił ppłk Jacek Goryszewski.
Jak dodał, "alarm został już w zasadzie już jest odwoływany, bo ten obiekt uderzył w bliskiej odległości, ale po stronie ukraińskiej". Do upadku miało dojść około 3-4 km od granicy.
Wkrótce więcej informacji.
Naloty Rosji na Ukrainę. Tusk o poderwaniu myśliwców
Premier Donald Tusk na konferencji prasowej przekazał, że odebrał komunikat o kolejnym ataku Rosji na cele w Ukrainie. Jak dodał, w związku z tym alarmem zostały poderwane także polskie myśliwce, aby zabezpieczyć przestrzeń powietrzną.
- Nasze samoloty zostały poderwane do akcji. Jak państwo wiecie, podobny nalot miał miejsce dwa dni temu, ale także dzisiaj w nocy - powiedział premier.
Polska w gotowości. Wydano komunikaty i ostrzeżenia
"Informujemy, że huk słyszalny dziś przed południem w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Maszyny zostały poderwane w związku z koniecznością zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej podczas uderzeń Federacji Rosyjskiej z użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy" - przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na platformie X.
"Polityczny WF": Problem Morawieckiego. Czy odnajdzie się w walce?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.