Awantura w programie na żywo. Poszło o Grzegorza Brauna. "Hochsztapler"
We wtorek szef BBN Bartosz Grodecki poinformował, że prezydent Karol Nawrocki zwołał na 3 listopada posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski stwierdził, że nie powinni się na niej pojawiać przedstawiciele Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, ponieważ jego zdaniem są to ugrupowania, "które wybrały tę stronę, która śmierdzi rublem".
W trakcie dyskusji na ten temat w programie "Debata Gozdyry" stacji Polsat News Szymon Szynkowski vel Sęk z Rozwoju Plus podkreślił, że to "gospodarz decyduje o tym, kogo zaprasza na Radę Bezpieczeństwa Narodowego".
— I nie będę za gospodarza podejmował tych decyzji, kto powinien być zaproszony, a kto nie powinien być zaproszony. Natomiast mój stosunek do Grzegorza Brauna i jego ugrupowania jest całkiem jasny. Ja jestem skrajnie krytyczny wobec jego wielu wypowiedzi — stwierdził Szymon Szynkowski vel Sęk.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Awantura w studiu. Poszło o Grzegorza Brauna i Radę Bezpieczeństwa Narodowego
Obecny w studiu Andrzej Szejna z Nowej Lewicy powiedział, że prezydent w tej kwestii powinien kierować się bezpieczeństwem państwa.
— Prosiłbym o korektę, bo na pasku się pojawiło, że jestem przeciwny zapraszaniu Grzegorza Brauna na Radę Bezpieczeństwa Narodowego — powiedział w pewnej chwili polityk Rozwoju Plus.
— A jest pan za... — wtrącił się Andrzej Szejna.
— Dlaczego pan się bawi w takie opowieści dziwnej treści? Nie zasłynął pan swoją pracą w Ministerstwie Spraw Zagranicznych — odpowiedział mu Szymon Szynkowski vel Sęk, na co Andrzej Szejna skomentował, że "nie życzy sobie jakichś aluzji ad personam". Po tych słowach polityk Rozwoju Plus jeszcze ostrzej zaatakował posła Nowej Lewicy.
— Pan był kompromitacją MSZ. Był pan wyrzucony na nie powiem co zbite, bo pan się zajmował czymś innym niż pracą. Pan się nie zna na polityce zagranicznej, nie zna stolic, nie zna flag, niech się pan nauczy atlasu geograficznego — mówił Szymon Szynkowski vel Sęk.
W odpowiedzi Andrzej Szejna stwierdził, że to polityk Rozwoju Plus "jest kompromitacją polskiej służby dyplomatycznej", a także "rzecznikiem Grzegorza Brauna i rosyjskich interesów". Na koniec tej ostrej wymiany zdań Szymon Szynkowski vel Sęk stwierdził, że polityk Nowej Lewicy jest "hochsztaplerem". Andrzej Szejna odpowiedział mu, że ten może wyjść ze studia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.