Nocne wejście do TK. Jest zawiadomienie ws. działań ludzi Nawrockiego
- Zawiadomienie ma dotyczyć Zbigniewa Boguckiego, Jakuba Nadstawnego i Pawła Bogdana.
- Przedstawiciele Centrum twierdzą, że w siedzibie Trybunału doszło do naruszenia prawa.
- W nocy z piątku na sobotę do Warszawy wrócił prezydent Karol Nawrocki.
- Spór w TK rozpoczął się po wskazaniu Anny Korwin-Piotrowskiej jako osoby kierującej Trybunałem.
Klub parlamentarny Centrum zapowiedział złożenie zawiadomienia w poniedziałek. Pismo ma dotyczyć uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego oraz pracowników kancelarii Jakuba Nadstawnego i Pawła Bogdana. Wszyscy trzej w nocy z piątku na sobotę weszli wraz z prezydentem Karolem Nawrockim do siedziby TK.
WIDEO
Przepychanki w TK. Nagranie z prezydentem Nawrockim
WIDEO
- W nocy z piątku na sobotę widzieliśmy, jak prezydent wraz ze swoimi współpracownikami wtargnął siłowo do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Niemalże siłowo potraktowano sędziów Trybunału, co w żaden sposób nie mieści się w żadnych standardach sprawowania władzy - powiedział podczas konferencji prasowej w Sejmie przewodniczący klubu Centrum.
Suchoń ocenił, że prokuratura powinna pilnie zbadać działania pracowników Kancelarii Prezydenta RP. - Prokuratura powinna niezwłocznie zająć się tym przypadkiem ordynarnego łamania prawa przez pracowników Kancelarii, którzy są zobowiązani działać w granicach i na podstawie prawa - przekonywał.
Korwin-Piotrowska poinformowała, że w siedzibie Trybunału przebywała wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK. W tym samym czasie przed budynkiem nasilił się protest. Na miejsce przyjechał również Bogdan Święczkowski, który zakwestionował działania grupy.
- Jako prezes TK jestem jedynym administratorem budynku Trybunału, a wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca - oświadczył Święczkowski.
W związku z sytuacją Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i późnym wieczorem wrócił do Warszawy. Prezydent spotkał się m.in. z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Oświadczenie prezydenta i reakcja premiera
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. "Doszło do (...) siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa" - przekazał Karol Nawrocki.
Prezydent zwołał następnie pilne konsultacje polityczne w Pałacu Prezydenckim. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, z wyjątkiem reprezentantów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.
W sobotni wieczór orędzie wygłosił premier Donald Tusk. Stwierdził, że Sejm obecnej kadencji wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie, ale prezydent nie przyjął od nich ślubowania. Według premiera prezes TK uniemożliwiał im rozpoczęcie pracy, a gdy podjęli obowiązki, zostali zaatakowani. Tusk dodał, że policja chroniła Trybunał przed napastnikami.
Premier ocenił także, że konflikt w TK jest kolejnym etapem kryzysu praworządności w Polsce. - Atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego - powiedział. Dodał, że państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.