Atak przy granicy z Polską. Szef MSZ Ukrainy zabrał głos
"Barbarzyńskie ataki Rosji na przejście graniczne Ukrainy z Polską nie są jedynie kontynuacją jej ataków na nasze granice państwowe. To terror Putina, który 'puka' bezpośrednio do drzwi UE i NATO" - napisał w niedzielę szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha. Nad ranem niedaleko przejścia w Dorohusku, po ukraińskiej stronie, w Jagodzinie, dron uderzył w jedną z ciężarówek, zapalając kilka innych.
Źródło zdjęć: © PAP | Volodymyr Tarasov
Więcej informacji podamy za chwilę
Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską, że "do zdarzenia doszło około 800 metrów od polskiej granicy". Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała z kolei, że po polskiej stronie nikt nie ucierpiał.
"Rosyjscy barbarzyńcy są u waszych bram, drodzy partnerzy. Działajcie teraz: skierujcie pełną siłę swoich sankcji przeciwko agresywnemu reżimowi Putina. Sprawcie, by Moskwa odczuła konsekwencje swojego terroru. Nie półśrodki, lecz zdecydowane i potężne działania" - zaapelował Sybiha we wpisie na platformie X.
Minister wezwał do objęcia Rosji "pełnym embargiem handlowym" oraz wprowadzenia "pełnych sankcji na rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy".
"Putin musi zrozumieć, że jego barbarzyństwo spotka się ze zdecydowaną reakcją, która podniesie koszty prowadzenia przez niego wojny do nieakceptowalnego poziomu. To jedyny sposób, by go powstrzymać" - podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.
Atak przy granicy z Polską. Płonąca ciężarówka na nagraniu
W niedzielę nad ranem w sieci pojawiło się nagranie płonącej ciężarówki. Jeden z bezzałogowców miał przekroczyć granicę z Polską. Służby jednak już zdementowały te informacje.
Po godz. 4 Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o poderwaniu polskich myśliwców. Była to reakcja na rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy.
Jak podkreślono, "działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę", a szczególnie w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Radio Lublin podało, że nad ranem w rejonie miejscowości Szczecyn w powiecie kraśnickim oraz w miejscowości Stojeszyn Pierwszy w powiecie janowskim było słychać niepokojący hałas. Służby jednak uspokajają, zapewniając, że był to dźwięk manewrujących w powietrzu samolotów.
Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, pytany o ewentualny upadek nieznanych obiektów na terenie regionu odparł, że do służb docierają zgłoszenia o potencjalnych hukach, czy wybuchach. - Są one poważnie traktowane i weryfikowane, ale te zgłoszenia, które dotarły do naszych służb, nie znalazły potwierdzenia - podkreślił.
Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.