Piątkowska zapowiada kroki prawne. W tle "wizyta" wPolsce24
Monika Piątkowska zapowiedziała podjęcie kroków prawnych po tym, jak pracownicy wPolsce24 mieli wjechać na strzeżone osiedle pod Warszawą, gdzie mieszka jej nastoletni syn. Kandydatka na prezydenta Krakowa uznała, że naruszono prywatność jej rodziny.
Monika Piątkowska
Źródło zdjęć: © PAP | Łukasz Gągulski
Kandydatka na prezydenta Krakowa poinformowała w niedzielę, że w czasie jej piątkowej konferencji prasowej w Krakowie reporterzy stacji wPolsce24 wtargnęli na strzeżone osiedle pod Warszawą, gdzie mieszka jej syn. Oceniła, że było to stalkowanie jej nastoletniego dziecka i zapowiedziała, że podejmie w tej sprawie kroki prawne.
Piątkowska: to jest ta granica, której ja nie pozwolę przekroczyć
– Są w naszym mieście środowiska, które są gotowe zrobić wszystko, absolutnie wszystko, żeby dorwać się do władzy. Są w naszym mieście środowiska, które nie mają żadnych hamulców, żadnych granic. Które walczą w sposób brutalny, łamiący prawo, nie tylko z kandydatką, ale z jej rodziną. To jest ta granica, której ja nie pozwolę przekroczyć – zadeklarowała Monika Piątkowska podczas niedzielnej konferencji prasowej.
Wcześniej na jej profilu w mediach społecznościowych ukazało się oświadczenie, w którym podkreśliła, że jej dziecko nie jest osobą publiczną, a ją – jako matkę – ta sytuacja dotknęła szczególnie. "Granica między politycznym sporem a prywatnością mojej rodziny została przekroczona" – zaznaczyła.
Podczas niedzielnej konferencji prasowej poinformowała też, że nie weźmie udziału w zaproponowanej jej przez stację wPolsce24 debacie. – Przekroczyliście granicę, która jest granicą nieprzekraczalną. Podnieśliście rękę na moją rodzinę i na moje dziecko – powiedziała.
11 października w Krakowie odbędzie się druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zmierzą się w niej radny miejski, przedsiębiorca Łukasz Gibała (36,38 proc. głosów w I turze) oraz senatorka Koalicji Obywatelskiej, prezeska Izby Zbożowo-Paszowej w Warszawie Monika Piątkowska (29,91 proc. głosów w I turze).
Wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.