The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Tajemnicza czarna substancja na plażach Bałtyku. Są wyniki badań laboratoryjnych

Translate

Opracowanie: Renata Gaweł Publikacja: Dzisiaj, 2 października (13:06)

Na blisko 50-kilometrowym odcinku wybrzeża Bałtyku pojawiły się czarne, lepkie grudki nieznanej substancji. Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły, że to materiał ropopochodny, jednak jego dokładny skład pozostaje zagadką.

Tajemnicza czarna substancja na plażach Bałtyku. Są wyniki badań laboratoryjnych

Substancja ropopochodna na plaży we wschodniej części Ustki, fot. Piotr Kowala /PAP

Urząd Morski w Słupsku otrzymał wyniki analiz próbek czarnej substancji, którą morze wyrzuciło na plaże od Rowów w województwie pomorskim po Wicie w zachodniopomorskim. 

Badania przeprowadzone w gdańskim laboratorium potwierdziły, że to substancja ropopochodna. Jednak, jak poinformowała dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska, „laboratorium odpowiedziało nam, że jednoznaczne ustalenie, czym jest to zanieczyszczenie, jest niemożliwe, bo substancja jest zabrudzona”.

Eksperci uspokajają, że krótkotrwały kontakt z tą nieustaloną substancją ropopochodną nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia. Mimo to zanieczyszczenie traktowane jest jako odpad niebezpieczny i wymaga specjalistycznej utylizacji.

Sprzątanie plaż i dalsze działania

Służby ochrony wybrzeża od kilku dni zbierają zanieczyszczenie do specjalnych worków. Odpady są składowane na terenie wyznaczonym przez Urząd Morski. 

W czwartek zakończono sprzątanie plaż w Ustce oraz części gminy, gdzie zanieczyszczeń było najwięcej i gdzie od wtorku obowiązywał zakaz wstępu. Zakaz został już odwołany, ale na niektórych odcinkach prace potrwają dłużej.

Zakładamy, że gdzieniegdzie ta substancja może się pojawiać w późniejszym czasie, może ją jeszcze wyrzucać morze. Będziemy tę sytuację monitorować. Sądzę, że jeszcze przez kilka tygodni – zapowiada dyrektor Sędzińska.

Skąd się wzięła tajemnicza substancja?

Urząd Morski prowadzi postępowanie wyjaśniające, by ustalić źródło zanieczyszczenia.

Prowadzone postępowanie wyjaśniające, by ustalić, skąd ropopochodna substancja znalazła się w morzu, trwa, ale w mojej ocenie skończy się brakiem ustalenia sprawcy – przyznaje Sędzińska.

Wcześniej pojawiły się podejrzenia, że mogło dojść do nielegalnego czyszczenia zbiorników jednej z jednostek pływających. Od tej konkretnej jednostki pobrane zostały próbki, ale jest małe prawdopodobieństwo, by udało się je dopasować do tych pobranych z plaży. To jest trudne. Próbujemy jeszcze podejmować czynności wyjaśniające, ale nie wiem, czy będą one skuteczne – ocenia dyrektor Urzędu Morskiego.

Pierwsze czarne grudki zauważyli spacerujący w sobotę, 26 września, na plaży w Ustce. Służby zostały zaalarmowane, a oficjalna informacja o zanieczyszczeniu trafiła do Urzędu Morskiego w niedzielę rano.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.