Konfederacja nie miała swojego kandydata. Tak zagłosowali jej wyborcy
Wyborcy Konfederacji musieli w niedzielę szukać kandydata poza swoim ugrupowaniem. Bartosz Bocheńczak, który miał reprezentować partię w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa, ostatecznie nie znalazł się na karcie do głosowania.
Miejska Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji jego kandydatury. Bocheńczak przyznał później, że powodem była zbyt mała liczba ważnych podpisów. - Moja kandydatura na Prezydenta Krakowa nie została zarejestrowana. Zabrakło ważnych podpisów - przekazał polityk.
Wyborcy Konfederacji wybrali Gibałę. Pierwsze wnioski po exit poll
Z danych exit poll wynika, że największa część elektoratu Konfederacji zdecydowała się poprzeć Łukasza Gibałę. Zagłosowało na niego 61,9 proc. osób deklarujących poparcie dla Konfederacji w wyborach do Sejmu.
Na drugim miejscu znalazł się Michał Klimek, na którego głos oddało 19 proc. tej grupy. Klimek reprezentował jednak Konfederację Korony Polskiej, której prezesem jest Grzegorz Braun, a nie Konfederację Wolność i Niepodległość.
Trzecim najczęściej wybieranym przez sympatyków Konfederacji kandydatem był reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość Michał Drewnicki. Poparło go 14,8 proc. badanych z tej grupy.
ZOBACZ: "To będzie walka o Kraków". Piątkowska reaguje na wyniki exit poll
Po 2,1 proc. wyborców Konfederacji zagłosowało na Aleksandrę Owcę oraz Monikę Piątkowską. Daria Gosek-Popiołek i Sławomir Pietrzyk nie uzyskali w tej grupie wskazań.
Oznacza to, że niemal dwie trzecie wyborców ugrupowania, którego kandydat nie został dopuszczony do wyborów, przeniosło swoje głosy na bezpartyjnego Gibałę.
Jeszcze przed wyborami sondaże wskazywały, że elektorat Konfederacji może być istotnym źródłem poparcia dla Gibały. W badaniu OGB z 23-24 września wybierało go 55,18 proc. sympatyków tej partii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.