Hakerzy ujawnili tajemnice niemieckiej AfD. Setki tysięcy wiadomości w sieci

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 20 października (11:41)
Hakerzy włamali się do skrzynek pocztowych czołowych polityków Alternatywy dla Niemiec (AfD) i opublikowali w internecie setki tysięcy e-maili oraz dokumentów. Wśród poszkodowanych są liderzy partii, a wyciek obejmuje także wrażliwe dane osobowe. Sprawę badają już odpowiednie służby.
Atak hakerski na polityków AfD. Zdjęcie ilustracyjne. /Shutterstock
We wtorek niemiecki tabloid „Bild” poinformował o spektakularnym ataku hakerskim na prawicowo-populistyczną Alternatywę dla Niemiec (AfD). Cyberprzestępcy włamali się do skrzynek pocztowych polityków tej partii, a następnie opublikowali w sieci ogromną ilość wykradzionych danych. Według ustaleń „Bilda” wśród nadawców przechwyconych wiadomości znaleźli się m.in. współprzewodnicząca AfD Alice Weidel oraz znani deputowani Bundestagu: Alexander Gauland i Leif-Erik Holm.
Setki tysięcy wiadomości i wrażliwe dane
Skala wycieku jest ogromna – hakerzy zdobyli aż 421 179 wiadomości o łącznej objętości 281 gigabajtów. Wśród ujawnionych materiałów znalazły się nie tylko e-maile, ale także zdjęcia dokumentów tożsamości, rachunki, wyciągi z kont bankowych, świadectwa oraz wnioski członkowskie.
„Bild” informuje, że wśród opublikowanych danych znalazło się m.in. zdjęcie dowodu osobistego wiceprzewodniczącego frakcji AfD w Bundestagu Markusa Frohnmaiera oraz listy członków partii z Nadrenii Północnej-Westfalii.
AfD potwierdza atak, ale uspokaja
Rzecznik AfD potwierdził atak hakerski, który miał miejsce we wrześniu 2026 roku. Jak zapewnia, cyberprzestępcy uzyskali dostęp głównie do starych, nieużywanych od lat skrzynek pocztowych.
Atak udało się szybko powstrzymać, a wszyscy użytkownicy, których dane zostały skradzione, zostali o tym poinformowani – powiedział przedstawiciel partii w rozmowie z „Bildem”. Według władz AfD, aktualne skrzynki e-mailowe federalnych struktur partii pozostały nienaruszone, a sprawa publikacji danych w internecie jest obecnie szczegółowo analizowana.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.