Gorąco w "Debacie Gozdyry". Poszło o Nawrockiego i bezpieczeństwo Polski
W "Debacie Gozdyry" doszło do ostrego sporu między Alicją Łepkowską-Gołaś z Koalicji Obywatelskiej a Józefą Szczurek-Żelazko z Prawa i Sprawiedliwości. Polityczki starły się podczas rozmowy o relacjach Polski ze Stanami Zjednoczonymi i bezpieczeństwie kraju.
W tle dyskusji znalazło się przełożone spotkanie wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. MON informowało, że doszło do tego na "pilną prośbę" strony amerykańskiej. Pentagon przekazał następnie PAP, że powodem był "konflikt terminów", a rozmowa ma odbyć się w innym terminie.
Łepkowska-Gołaś zaczęła mówić o działaniach Kancelarii Prezydenta oraz Adama Bielana, jednak jej wypowiedź przerwała Szczurek-Żelazko.
- Myślę, że Kancelaria Prezydenta razem z panem Bielanem robią wszystko, żeby pokazać... - zaczęła posłanka KO.
- Pan Bielan się nawet z prezydentem Stanów Zjednoczonych nie spotkał - wtrąciła Szczurek-Żelazko.
- Czy ja pani chociaż raz przerwałam? - zapytała Łepkowska-Gołaś.
- Bo pani mówi nieprawdę i muszę sprostować - odpowiedziała polityczka PiS.
Spięcie o Karola Nawrockiego. "Interes partyjny ponad interes polski"
Do dyskusji włączyła się Agnieszka Gozdyra, która przywołała wypowiedź Adama Bielana w Telewizji Republika. Jak wskazywała prowadząca, polityk mówił o możliwym wpływie kwestii dotyczących Trybunału Konstytucyjnego na sprawę amerykańskiej bazy w Polsce.
- Ale to nie brzmi jak straszenie członków polskiego rządu? - pytała Łepkowska-Gołaś.
Gozdyra dopytała, czy zdaniem posłanki Adam Bielan ma takie przełożenie. Zwróciła uwagę, że jest to "bardzo mocne oskarżenie" i zapytała, czy Łepkowska-Gołaś uważa, że prezydent Nawrocki jest w stanie "grać polskim bezpieczeństwem, żeby rozgrywać sprawy wewnętrzne".
ZOBACZ: Czeskie śmigłowce bojowe w Polsce. Wielka misja na granicy
- A nie jest w stanie grać polskim bezpieczeństwem? Jeśli wetuje ustawę o SAFE, jeśli wetuje ustawy, które mają pozwolić na dofinansowanie polskiego wojska, polskich służb, a potem jedzie do Stanów Zjednoczonych i nagle odwołana jest wizyta ministra obrony narodowej. To nie jest stawianie interesu partyjnego czy prawicowego ponad interes polski? Ja uważam, że tak - odpowiedziała Łepkowska-Gołaś.
Na jej słowa natychmiast zareagowała Szczurek-Żelazko. - Szanowni państwo, ja myślę, że pani poseł nie zdaje sobie sprawy z tego, co powiedziała. Pani oskarżyła polskiego prezydenta, że działa na szkodę narodu polskiego, że jego działania powodują zagrożenie bezpieczeństwa. Myślę, że pani z tych słów będzie musiała się wytłumaczyć. Bo pani nie ma żadnych przesłanek, żeby takie tezy w studiu do Polaków kierować - powiedziała.
Awantura w studiu. Gozdyra interweniowała
Pomiędzy parlamentarzystkami doszło do serii wzajemnych oskarżeń. W pewnym momencie musiała interweniować Agnieszka Gozdyra.
ZOBACZ: Rosyjski samolot przechwycony. 40 km od polskiego wybrzeża
- Przede wszystkim chciałabym, żeby panie nie przerywały sobie wzajemnie, nawet jeśli są emocje, i żebyśmy jeden wątek prowadziły, czyli bezpieczeństwo - powiedziała.
Po interwencji prowadzącej Szczurek-Żelazko wróciła do relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Zarzuciła obecnym rządzącym, że wcześniej mieli działać na rzecz pogorszenia relacji z Donaldem Trumpem.
- To wielka praca pana prezydenta Nawrockiego, który te relacje buduje. I dzięki właśnie działaniom pana prezydenta jest zapowiedź, że ta baza stała w Polsce, wojsko amerykańskie w Polsce będzie - stwierdziła, oceniając również, że "rząd robi wszystko, by utrudnić powstanie tej bazy". Zarzuciła mu m.in. brak odpowiedniej logistyki i strategii.
ZOBACZ: UE zdecydowała w sprawie sankcji na Rosję. Dwaj oligarchowie znikają z listy
- Gdyby nie prezydent Karol Nawrocki, w ogóle byśmy dzisiaj nie rozmawiali o stałej bazie - dodawała Szczurek-Żelazko w trakcie dyskusji z Agnieszką Gozdyrą.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.