ESPNTransfer rumors, news: Premier League clubs eye Alexander-Arnold amid Real Madrid uncertaintyInquirerGeneral Santos City heat index hits 55°C Tuesday morningThe Jerusalem PostManhunt launched as suspect flees scene of attempted ramming of police officer near Modi'inRTP DesportoCarlos Vicens despedido do Sp. BragaPunchPolitical elite do not believe in free, fair elections – Ex-INEC commissionerZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioNHK 社会遺体なき傷害致死事件 夫に懲役12年6か月の判決 大阪地裁n-tvZinsen mehr als vervierfacht: Wenn der Immobilienkredit plötzlich 150.000 Euro mehr kostetDaily MaverickBANA PELE: ECD subsidy expands as government races to close SA’s one-million-child gapABC NewsMidterm vote is about 'what's best for my family': Voters talk 2026 midtermsNOSMan opgepakt voor brand in stadhuis Limoges, is bekende van Franse politieAntara NewsIndonesia pushes universities to accelerate net-zero transition
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Tak Putin spłaca wojenny dług. Weterani z wojny w Ukrainie stają się nową elitą władzy

Translate

Portale Meduza i Syberia Real opisują życiorysy nowych deputowanych do rosyjskiej Dumy Państwowej. Chodzi o 46 osób, które we wrześniowych wyborach dostały się do parlamentu jako weterani wojny w Ukrainie. 41 z nich należy do partii Jedna Rosja, której liderem jest Władimir Putin.

Kozak z "kubanką" i bohater odwrotu spod Kijowa

Oleg Likoncew, świeżo upieczony deputowany Jednej Rosji, został wybrany w Kraju Krasnojarskim. Już jest rozpoznawalny. Podczas publicznych spotkań opowiada, jak gruba kozacka czapka, tzw. kubanka, miała uratować mu życie. Nie przebiły jej odłamki eksplodującego ukraińskiego drona.

DLA CIEBIE

Hyundai na Paris Motor Show 2026

Likoncew dowodził ochotniczym batalionem "Syberia". Został odznaczony tytułem Bohatera Rosji. 8 lipca 2023 r. otrzymał Złotą Gwiazdę za utrzymanie strategicznie ważnych pozycji w pobliżu Bachmutu. W 2023 r. rozegrała się tam jedna z najkrwawszych bitew tej wojny, określana mianem "maszynki do mielenia mięsa".

Nowi "posłowie" partii Putina : ealdar Szaripow (na fot. po lewej) i Oleg Likoncew w słynnej czapce
Nowi "posłowie" partii Putina: Eldar Szaripow (po lewej) i Oleg Likoncew (po prawej) w słynnej czapce © Jedna Rosja | materiały partii • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Baldan Cydypow z Buriacji, według oficjalnego wojennego życiorysu, wpadł w zasadzkę. Mimo uszkodzenia wozu bojowego zawrócił, ostrzeliwał się, a następnie – jak głosi oficjalna relacja – "osłaniał ewakuację swoich towarzyszy i walczył samotnie przez dwie godziny z przeważającymi siłami wroga".

Oficjalna opowieść o jego bohaterstwie nie wspomina jednak o szerszym kontekście działań rosyjskich wojsk. Ewakuacja kolegów Cydypowa rozegrała się podczas odwrotu Rosjan spod Kijowa. Jednostka, w której służył, 5. Brygada Pancerna, brała udział w okupacji rejonu Buczy w obwodzie kijowskim. Po odejściu Rosjan z okupowanych terenów odkryto ciała zabitych cywilów. Według strony ukraińskiej żołnierze tej brygady ostrzeliwali pojazdy cywilne na szosie żytomierskiej oraz budynki mieszkalne w Borodiance.

Cydypow stracił na wojnie część nogi. Teraz jego historia wpisuje się w oficjalną opowieść o weteranach, którym państwo rosyjskie ma być wdzięczne za służbę.

Nowa elita, nowi bohaterowie. Kim są politycy partii Putina?

– To element budowania nowej rosyjskiej elity politycznej. Władze chcą pokazać, że państwo troszczy się o tych, którzy walczyli w Ukrainie, że ich uhonoruje i zapewni im miejsce w strukturach władzy. To także sygnał wysyłany na front: walczcie, a po powrocie możecie liczyć na awans i uznanie – komentuje w rozmowie z WP prof. Piotr Mickiewicz, ekspert ds. Rosji.

Jak dodaje, wprowadzenie weteranów do Dumy ma również wymiar demonstracji siły wobec Zachodu.

– Rosja wysyła komunikat: możecie nakładać na nas sankcje, możecie nas krytykować, ale dla nas ci ludzie są bohaterami. I co nam zrobicie? To demonstracyjne igranie z zachodnimi mechanizmami nacisku, połączone z przekonaniem, że Zachód nie jest w stanie zmienić rosyjskiej polityki – podkreśla.

Ekspert zwraca także uwagę na szczególny status deputowanych. Mandat parlamentarny zapewnia im istotne gwarancje prawne i utrudnia pociągnięcie do odpowiedzialności karnej w Rosji.

– W ten sposób powstaje nowa elita, której legitymacją jest udział w wojnie i deklarowana obrona ojczyzny. Weterani są jednocześnie honorowani i wykorzystywani politycznie. Władza pokazuje społeczeństwu, że realizuje obietnicę opieki nad żołnierzami, a samym wojskowym daje sygnał, że służba na froncie może otworzyć drogę do kariery politycznej – podkreśla prof. Mickiewicz.

Co w tej sytuacji może zrobić Zachód? Zdaniem eksperta jednym z instrumentów pozostają sankcje, a także działania prawne podejmowane w związku z odpowiedzialnością za zbrodnie wojenne. Sam mandat deputowanego nie oznacza automatycznie bezkarności na arenie międzynarodowej.

Z okopów Ukrainy na fotel do Dumy. Kartka z napisem "Żyj"

Kolejnym nowym deputowanym Dumy Państwowej jest Eldar Szaripow, zawodowy oficer w stopniu kapitana w stanie spoczynku, a podczas rozpoczęcia inwazji – działacz Jednej Rosji. Najpierw organizował punkty zbiórki zaopatrzenia dla rosyjskich żołnierzy. Później sam zgłosił się na ochotnika.

Jego wojenną biografię uzupełnia historia, którą opowiada sam Szaripow, ale której nie sposób zweryfikować. Na froncie zaporoskim miał być skrajnie wyczerpany, uwięziony w okopach, wśród rannych towarzyszy. Wtedy – jak relacjonuje – trafiła do niego kartka pocztowa od ucznia z jednym słowem: "Żyj".

To miało pomóc mu zebrać siły i wrócić na pozycje macierzystej jednostki. Szaripow brał również udział w ochronie nieba nad Moskwą jako członek mobilnych zespołów ogniowych odpierających ataki bezzałogowych statków powietrznych.

Adam Delimchanow w czarnym mundurze, nagranie z akcji zdobywania miasta Mariupol
Adam Delimchanow w czarnym mundurze, nagranie z akcji zdobywania miasta Mariupol © Telegram | wp

Adam Delimchanow z Jednej Rosji został pierwszym urzędującym deputowanym Dumy Państwowej, który otrzymał Złotą Gwiazdę za udział w tzw. specjalnej operacji wojskowej – jak rosyjska propaganda nazywa wojnę przeciwko Ukrainie.

Brał udział w zdobywaniu Mariupola jako ochotnik i dowódca. Czytelnicy śledzący doniesienia z wojny mogą kojarzyć go z nagrań, na których czeczeńskie oddziały zajmowały miasto. Delimchanow występował przed kamerami w sztabie, pozował z karabinem na tle zgliszcz, chwalił się zatknięciem czeczeńskiej flagi w ruinach miasta.

Rany wojenne i polityczna nagroda

Niektórzy z nowych deputowanych zostali ranni, stracili ręce lub nogi na wojnie Putina w Ukrainie. W oficjalnej narracji są bohaterami, którym należy się uznanie. W rosyjskich mediach nie pada pytanie, dlaczego pojechali walczyć, o co, z kim i jaka była ich rola w rosyjskiej inwazji.

Jednym z przykładów jest Dmitrij Aksionow z Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego. Przed wojną służył w wojskach wewnętrznych, walczył w Czeczenii, a później pracował w sztabie Dumy Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego.

Po mobilizacji jesienią 2022 r. Aksionow został dowódcą batalionu "Jugra", utworzonego z mieszkańców regionu. Przed wyjazdem jego żołnierzy na front w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z formowania jednostki.

"Czego chcemy?" – pyta Aksionow.

"Krwi!" – odpowiadają żołnierze.

"Co będziemy robić?" – kontynuuje Aksionow.

"Zabijać!" – pada odpowiedź.

Aksionow wrócił z wojny w maju 2024 r. Następnie został wybrany do Dumy Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego, a teraz zasiada również w parlamencie federalnym. Przed mobilizacją pracował w wydziale organizacyjnym regionalnego parlamentu.

– W regionie postrzegany jest jako dzikus, który walczył na wojnie, a to jest punkt kulminacyjny jego życia – mówi serwisowi Sibir Realli lokalny dziennikarz. – W pewnym sensie jest uosobieniem wojny. Brutalny, agresywny, ale dla większości bezużyteczny. Dziwnie jest, oczywiście, widzieć takiego człowieka w rosyjskim parlamencie. Ciągle myślę, że skoro jest już w Dumie, to wszyscy wkrótce będziemy w tarapatach. To znaczy, zdecydowanie nie da się już traktować tego systemu władzy poważnie – komentuje.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.