„Okazało się, że robił to osobiście prezydent”. Sikorski skorygował swą wypowiedź

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 2 listopada (15:05)
Wicepremier Radosław Sikorski powiedział w poniedziałek, że to prezydent Karol Nawrocki osobiście nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk. „To nie jest rola prezydenta” - zaznaczył szef polskiej dyplomacji. Ambasadorowie RP w Chinach i Rumunii Jakub Kumoch i Paweł Soloch twierdzili, że ich decyzja o rezygnacji z zajmowanych stanowisk to reakcja na sytuację wokół TK.
Radosław Sikorski, fot. Radek Pietruszka /PAP
Radosław Sikorski w sobotę w TVN24 powiedział, że dotychczasowi ambasadorowie w Chinach i Rumunii: Jakub Kumoch i Paweł Soloch, którzy złożyli rezygnację ze swoich funkcji, byli do tego „nakłaniani przez personel prezydenta” Nawrockiego.
Dodał, że także na kandydatów na kolejnych ambasadorów wywierane są naciski. Kumoch i Soloch oznajmili wcześniej, że ich decyzja to reakcja na sytuację wokół TK. Obu mianował ówczesny prezydent Andrzej Duda.
Sikorski: Muszę skorygować wcześniejszą wypowiedź
W poniedziałek w Sejmie szef MSZ postanowił skorygować swoją sobotnią wypowiedź. W rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że sędziów do Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm, a nie prezydent, który - jak mówił - „ma swoje protokolarne role, ale nie daje mu to podstawy do rządzenia Polską”.
Prezydent może według własnego widzimisię nadać komuś order, może nadać komuś obywatelstwo polskie, może kogoś ułaskawić, natomiast nie może wybierać sędziów i nie może też wybierać ambasadorów - powiedział Sikorski. I dodał:
W sprawie ambasadorów muszę skorygować swoją wcześniejszą wypowiedź, bo myślałem, że to personel pana prezydenta nakłaniał ambasadorów do rezygnacji ze stanowisk, do porzucenia swojej misji. Okazało się, że robił to osobiście prezydent. To nie jest rola prezydenta, zmuszanie polskich ambasadorów do rezygnacji - oświadczył szef MSZ.
Dopytywany, skąd ma informacje na ten temat, Sikorski odparł: „mamy tę wiedzę w MSZ”.
Rolą prezydenta nie jest rządzenie Polską, tak jak rolą sędziów TK nie jest branie 40 tys. zł za nicnierobienie - powiedział Sikorski.
Zaznaczył, że opozycja musi się przyzwyczaić do tego, że naturalną koleją wymiany kadencji powstała w TK nowa większość i ona ma prawo do podejmowania decyzji.
Przerwany lot do Senegalu i gorąca noc pod Trybunałem
W nocy z piątku na sobotę prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
Do kryzysu w Trybunale doszło po ogłoszeniu w piątek przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału została uznana wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji, a na miejscu pojawiła się policja.
Wtedy też ambasadorowie RP w Chinach i Rumunii Jakub Kumoch i Paweł Soloch ogłosili swoje decyzje o rezygnacji z funkcji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.