Poczobut wkrótce wraca do Polski. Padła data
Andrzej Poczobut od ubiegłego wtorku przebywa na Białorusi. Działacz polonijny już w kwietniu – zaraz po zwolnieniu go z białoruskiego więzienia – zapowiadał, że we wrześniu opuści Polskę, by odwiedzić Białoruś.
Poczobut wkrótce wraca do Polski
- Byliśmy już w Grodnie, w okolicach Grodna, w Mińsku. Andrzej odwiedził działaczy ZPB i miejsca pamięci, w tym groby polskich żołnierzy z września 1939 r. w Sopoćkiniach. Dziś złożyliśmy wizytę w Wołkowysku i Kobryniu. Będziemy też w Baranowiczach – powiedziała PAP w poniedziałek Andżelika Borys, która towarzyszy Poczobutowi w objeździe po Białorusi. – Cieszymy się, że Andrzej do nas przyjechał – dodała.
Podkreśliła, że spotkania z działaczami Związku Polaków na Białorusi są niezwykle ważne dla morale organizacji, a tak "po ludzku" są też bardzo wzruszające. - Nasi ludzie bardzo przeżywali, kiedy Andrzej był uwięziony. Są mu bardzo wdzięczni, że mimo wszystko ich odwiedził i że mógł na własne oczy zobaczyć, jak funkcjonuje związek. Jak na razie, dzięki Bogu, wizyta przebiega spokojnie – relacjonowała, zaznaczając, że Poczobut wszędzie witany był serdecznie jako rodak i bohater.
Działacz polonijny zaraz po dotarciu do rodzinnego Grodna zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie na tle Niemna, podpisując je lakonicznie "Nad Niemnem". Od tego czasu regularnie publikuje relacje ze swego objazdu Białorusi na Facebooku i "X". Dzięki tym wpisom opinia publiczna może śledzić jego podróż, a on sygnalizuje, że jest bezpieczny.
Poczobut spotkał się z najbliższą rodziną, w tym ze swoim ojcem, a także ze znajomymi i towarzyszami niedoli (np. z dr. Andriejem Lubieckim, który siedział w sąsiedniej celi w areszcie śledczym w Żodzinie, do którego Poczobut został przewieziony po aresztowaniu w maju 2021 r.).
Jeżdżąc po Grodzieńszczyźnie, oddaje cześć poległym Polakom przy pomnikach i miejscach pamięci. W Grodnie odwiedził m.in. pomnik Elizy Orzeszkowej. "Pokłoniłem się dziś pani Elizie, która przetrwała w Grodnie niejedną zawieruchę dziejową. Ten pomnik ustanowiony w dalekim 1929 r. jest dla mnie jednym z symboli naszego miasta" – napisał na Facebooku.
Poczobut był też m.in. w Jeziorach, przy mogile Powstańców Styczniowych. Odwiedził również cmentarz w Iwańcu, gdzie znajduje się grób Kazimierza i Łucji Dzierżyńskich, którzy w czasie II wojny światowej pracowali dla wywiadu Armii Krajowej. "To jedyny znany mi przypadek, kiedy grobem ZWZ-AK opiekuje się KGB. Chodzi o mogiłę Kazimierza i Łucji Dzierżyńskich. Kazimierz to rodzony brat Feliksa" – relacjonował na FB.
W biurze zdelegalizowanego przez białoruskie władze ZPB w Grodnie Poczobut pojawił się w zeszłą środę. – Andrzej jest jednym z liderów ZPB, poświęcił pracy dla związku wiele lat, więc dla wszystkich członków ważne, że mógł być z nami. Myślę, że jego przyjazd miał ogromne znaczenie nie tylko dla działaczy, ale dla wszystkich Polaków mieszkających na Białorusi – tłumaczyła PAP Andżelika Borys. Zapytana o najbardziej wzruszający moment objazdu, stwierdziła, że było nim "spotkanie ze starszymi paniami, które nosiły mu paczki, kiedy siedział w więzieniu". – Obejmowały go i płakały – relacjonowała Borys.
Poczobut przesiedział w białoruskich aresztach i więzieniach ponad pięć lat. W kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany został m.in. za "podżeganie do nienawiści" i "wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu". Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.
Po powrocie do Polski Poczobut wylatuje do USA i Kanady, gdzie ma się spotkać z przedstawicielami władz i działaczami polonijnymi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.