„Gdybym nie odeszła z rządu tydzień temu, odeszłabym dziś”

Była już minister funduszy i polityki regionalnej stwierdziła, że gdyby nie odeszła z rządu tydzień temu, „odeszłaby dziś”. „Wojna o Trybunał doprowadziła nas do sytuacji, gdy w Trybunale bardziej przydają się polityk i ślusarz niż prawnik. No i to nie przypadek, że tzw. współ-liderzy tzw. koalicji wczoraj milczeli. Ich głos i tak nie ma znaczenia” - napisała, dodając, że jedynym wyjściem jest reset konstytucyjny. „Bez tego będzie tylko dalsza demolka sądów i państwa” - stwierdziła.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, fot. Radek Pietruszka /PAP
W czwartek 22 października Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ówczesna szefowa Polski 2050, poinformowała na platformie X, że odchodzi z rządu Donalda Tuska. Jak mówili potem politycy z koalicji 15 października oraz koledzy z ugrupowania minister, zrobiła to bez uprzedzenia. Myślałem, że zadzwoni - tak ruch Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz skomentował premier. W następstwie polityczka została usunięta z Polski 2050. Dziś skomentowała - znów na platformie X - nocne incydenty dotyczące Trybunału Konstytucyjnego.
Gdybym nie odeszła z rządu tydzień temu. Odeszłabym dziś. Wojna o Trybunał doprowadziła nas do sytuacji, gdy w Trybunale bardziej przydają się polityk i ślusarz niż prawnik. No i to nie przypadek, że tzw. współ-liderzy tzw. koalicji wczoraj milczeli. Ich głos i tak nie ma znaczenia. Jedyne wyjście to reset Trybunału. Bez tego będzie tylko dalsza demolka sądów i państwa. Kto na tym zyska? Nie wiem, ale na pewno nie Polacy - napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
W piątkowy wieczór, po ogłoszeniu przerwy w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, zaostrzyła się sytuacja w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Nową kierującą pracami Trybunału została sędzia z najdłuższym stażem - Anna Korwin-Piotrowska. Decyzja ta wywołała gwałtowne reakcje - zarówno wśród sędziów, jak i polityków oraz protesty. Przed budynkiem pojawiła się policja, ale też środowiska prawicowe, m.in. Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. Modlono się, śpiewano „Hymn”, a jeden z protestujących - w asyście posła PiS Mariusza Goska - użył szlifierki, by przeciąć łańcuch zabezpieczający bramę. Więcej poniżej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.