Amerykańscy parlamentarzyści potępiają wizytę Siergieja Ławrowa w USA. "Nie powinien być wpuszczany"
Najważniejszy dyplomata Kremla, objęty sankcjami USA od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 r., ma według rosyjskiego MSZ wykorzystać spotkanie, które odbędzie się w dniach 30-31 października, do krytyki zachodnich sankcji nałożonych na Moskwę.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Amerykańscy parlamentarzyści potępiają wizytę
Republikański kongresmen Don Bacon ostro potępił wizytę Ławrowa, domagając się, by rosyjski minister spraw zagranicznych nie został wpuszczony na teren Stanów Zjednoczonych, dopóki Moskwa kontynuuje śmiertelne ataki na ukraińskie miasta.
— Ławrow nie powinien być wpuszczany do kraju. Dopóki Putin prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i bombarduje miasta, rosyjscy przywódcy nie powinni być mile widziani na żadnym z tych forów. Kierują państwem wykluczonym ze społeczności międzynarodowej — napisał Bacon na platformie X.
Demokratyczna senator Jeanne Shaheen, przewodnicząca Demokratów w Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, ostro skrytykowała podejście Trumpa wobec Moskwy, domagając się, by Waszyngton przestał nadawać reżimowi Putina dyplomatyczną legitymizację, podczas gdy rosyjskie wojska nadal zabijają ukraińskich cywilów.
— Donald Trump musi się obudzić. Musi zrozumieć, że zabieganie o względy Władimira Putina nie jest dobre dla Ameryki — powiedziała Shaheen 8 października w wywiadzie dla CNN.
Senatorowie z listem do Donalda Trumpa
Polityczka, która razem z 13 senatorami z obu partii wnioskowała o zakazanie Putinowi i innym objętym sankcjami rosyjskim urzędnikom udziału w wydarzeniach G20 odbywających się na terenie USA, wezwała amerykańską administrację do zwiększenia presji na Moskwę, zamiast nagradzać ją międzynarodowym uznaniem.
W liście do Trumpa senatorowie pytali, dlaczego Rosja powinna otrzymywać dyplomatyczną legitymizację, skoro kontynuuje śmiertelne ataki na ukraińskie miasta i infrastrukturę cywilną.
Dwupartyjna krytyka pojawia się na kilka dni przed wyborami środka kadencji w USA, zaplanowanymi na 3 listopada, podczas gdy administracja Trumpa mierzy się z pytaniami o swoje podejście do Moskwy w obliczu trwających rosyjskich ataków na Ukrainę.
Temat sankcji na szczycie G20
Rosyjskie MSZ zapowiedziało, że Ławrow podczas swojego wystąpienia na szczycie państw G20 będzie sprzeciwiał się sankcjom gospodarczym i innym restrykcjom handlowym, przedstawiając je jako narzędzia presji. Rosyjska delegacja zamierza także promować wizję Moskwy dotyczącą wielobiegunowego porządku międzynarodowego.
Nadchodzące spotkanie poprzedza szczyt przywódców G20 zaplanowany na 14–15 grudnia, który odbędzie się w ośrodku Donalda Trumpa Doral w Miami, na który zaproszono także Władimira Putina. Jego udział pozostaje niepotwierdzony.
Światowi przywódcy zjadą do USA
Zgodnie z listą delegacji Departamentu Stanu Ławrow uczestniczy w spotkaniu razem z ministrami spraw zagranicznych najważniejszych krajów NATO i Europy, w tym Johannem Wadephulem z Niemiec, Jeanem-Noelem Barrotem z Francji, Radosławem Sikorskim z Polski, Anitą Anand z Kanady i Hakanem Fidanem z Turcji.
Wśród innych uczestników znaleźli się także szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, Ed Miliband z Wielkiej Brytanii, Penny Wong z Australii, Subrahmanyam Jaishankar z Indii i Toshimitsu Motegi z Japonii. Chiny reprezentuje wiceminister spraw zagranicznych Ma Zhaoxu, a nie minister Wang Yi.
Ukraina nie została zaproszona, choć wcześniej brała udział w spotkaniach G20 jako gość. Amerykańscy urzędnicy tłumaczą tę decyzję polityką ograniczania zaproszeń tylko do formalnych członków. Z udziału wykluczono także Republikę Południowej Afryki ze względu na napięcia na linii z Waszyngtonem.
Obecność Rosji wywołała niepokój niektórych zachodnich sojuszników, którzy kwestionują zaproszenie Moskwy w momencie intensyfikacji jej ataków na Ukrainę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.