Niemiecka policja poszukuje tajnego składu broni z Rosji. Służby na tropie ładunku z ciężarówki
11 czerwca 2026 r. wieczorem w pobliżu Suboticy serbska policja zatrzymuje tuż przed granicą z Węgrami dwa pojazdy. W Peugeocie Danilo Bogdanovicia, Serba, posługującego się również drugim rosyjskim paszportem, śledczy znajdują części zmodyfikowanego drona. Według oceny niemieckich specjalistów z tych komponentów można było złożyć latającą bombę. Niedługo później skontrolowano także czarne Volvo Slobodana Ducicia. W skrytce w samochodzie funkcjonariusze odkrywają dwie puszki. W środku znajdują się materiały wybuchowe. Bogdanović i Ducić trafiają w Serbii do aresztu tymczasowego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Następnego dnia zaprzyjaźniona służba wywiadowcza przekazuje informacje o podejrzanej ciężarówce, która jedzie z Serbii do Niemiec. Serbskie władze otrzymują szczegółowy opis pojazdu, dowiadują się o specjalnie przygotowanych pustych przestrzeniach w ciężarówce, które miały służyć do przemytu broni. Mimo to pojazd wymyka się serbskiej policji.
Czytaj nas częściej w Google
Bawarska policja znalazła ciężarówkę
Bawarska policja graniczna 27 czerwca kontroluje pojazdy na autostradzie A8 przy zjeździe Teisendorf. Ciężarówka wpada w ręce funkcjonariuszy podczas wjazdu z Austrii. Serbski kierowca nie ma ważnych dokumentów. Zostaje zatrzymany, otrzymuje zakaz wjazdu do Niemiec i zostaje zawrócony do Austrii. A ciężarówka?
Zostaje skonfiskowana i zbadana. Śledczy rzeczywiście znajdują opisane tajne skrytki. Wnęki są jednak puste. Po broni, o której uprzedzały agencje wywiadowcze, nie ma śladu. Służby bezpieczeństwa są zaniepokojone: transport broni mógł już dwa tygodnie wcześniej dotrzeć do celu w Niemczech. Jak ustalił "Bild", materiały z ciężarówki mogą być przeznaczone do zamachu na firmę zbrojeniową w Bawarii, ważną dla wsparcia Ukrainy w obronie przed rosyjską wojną.
Do tej pory nie ma żadnego śladu po broni
Poszukiwania broni trwają pełną parą — do dziś. Według oceny służb bezpieczeństwa obecnie w Europie działa kilka sterowanych przez Rosję siatek sabotażowych. Za kluczowego aktora służby bezpieczeństwa uważają rosyjski wywiad wojskowy GRU, który za pośrednictwem własnego "wydziału do zadań specjalnych" ma prowadzić w Europie tajne operacje. Organy bezpieczeństwa podejrzewają, że broń z ciężarówki znajduje się w magazynie, gotowa do kolejnego ataku w Niemczech.
Wszystkie zaangażowane instytucje zgodnie oświadczają w odpowiedzi na pytania "Bilda", że postępowanie w tej sprawie jest niejawne. Na stronach akt, do których dotarł "Bild", u góry czerwonym drukiem widnieje napis: "urzędowo utajnione".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.