Za nieudanym atakiem w Lipsku mają stać agenci rosyjskiego GRU

Niemiecka stacja Deutsche Welle, a także dziennik „Welt am Sonntag”, powołując się na źródła wywiadowcze, donoszą o powiązaniach nieudanego ataku na lotnisku w Lipsku z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Ponoć związki jednego z poderzanych z kremlowską służbą zajmującą się przede wszystkim agresywnym sabotażem i dezinformacją, były znane już w momencie jego wjazdu do kraju. Mimo to nie został objęty obserwacją.
Funkcjonariusz saksońskiej jednostki ds. zwalczania ekstremizmu zabezpiecza materiał wybuchowy i drona na lotnisku w Lipsku; fot. EHL Media/Imago Stock and People /AFP/East News
Niemcy przypisują GRU incydent z dronem w Lipsku
Niemiecki dziennik „Welt am Sonntag” powołał się na raporty wywiadowcze łączące niedawny, nieudany atak z użyciem drona na lotnisko Lipsk/Halle bezpośrednio z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU.
W opublikowanym dzisiaj artykule podał, że za logistykę operacyjną podczas próby ataku odpowiadał mężczyzna powiązany z rosyjskim GRU.
Gazeta doniosła również, że niemieckie służby wiedziały o tych powiązaniach w momencie, gdy mężczyzna wjeżdżał do kraju z Turcji. Mimo to po przybyciu nie objęto go obserwacją.
Z przytoczonych przez gazetę informacji wynika również, że obywatel Rosji przebywa obecnie w swoim kraju, dokąd udał się, wylatując do Serbii z lotniska Berlin-Brandenburg. W raporcie jako współpracownika wskazano również drugiego mężczyznę, który ma być obywatelem Białorusi.
Czym zajmuje się GRU i dlaczego jest tak groźny?
GRU, czyli Główny Zarząd Wywiadowczy, to nadrzędna służba wywiadu wojskowego Federacji Rosyjskiej. Podlega bezpośrednio Sztabowi Generalnemu Sił Zbrojnych. Zbiera informacje o potencjale militarnym, technologicznym i strategicznym innych państw. Prowadzi operacje sabotażowe, zamachy, akty terrorystyczne oraz infiltrację struktur obronnych na całym świecie. Przeprowadza też zaawansowane ataki hakerskie paraliżujące infrastrukturę krytyczną innych państw. Jednym z narzędzi GRU jest dezinformacja oraz manipulowanie nastrojami społecznymi na Zachodzie.
GRU kontroluje też elitarne jednostki komandosów przeznaczone do zadań specjalnych i głębokiego rozpoznania. W przeciwieństwie do zachodnich służb, GRU regularnie stosuje bezwzględną przemoc, przeprowadzając egzekucje - w tym przy użyciu broni chemicznej i radioaktywnej. GRU posiada też narzędzia zdolne do odcięcia dostaw prądu, zakłócenia systemów bankowych czy paraliżu logistyki całych państw.
Incydent dronowy na lotnisku Lipsk/Halle
5 sierpnia w zabezpieczonej części lotniska Lipsk/Halle, jednego z największych portów cargo w Europie, na płycie, przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow, odnaleziono dron. Przedstawiciel amerykańskiego resortu obrony w Europie podawał, że maszyna należała do rosyjskiego wywiadu i była wyposażona w materiały wybuchowe klasy wojskowej oraz detonator.
Berlin potem oficjalnie poinformował, że dowody kryminalistyczne zabezpieczone na lotnisku Lipsk/Halle - w tym konstrukcja drona, materiały wybuchowe oraz mechanizmy inicjujące, identyczne z tymi stosowanymi w innych rosyjskich atakach hybrydowych- wskazują na Rosję.
„Zaplanowany z wyprzedzeniem manewr eskalacyjny” - tak Rosja określa reakcję Europy na incydent z dronem na lotnisku w Lipsku. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oskarżyła państwa UE i NATO o podsycanie antyrosyjskiej histerii.
Tego samego dnia, 5 sierpnia, drugi niezidentyfikowany obiekt latający uderzył w samolot transportowy w rejonie lotniska. Samolot przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia.
Materiały wybuchowe prawdopodobnie trafiły do Niemiec z Bułgarii i Serbii
Według źródeł w niemieckich służbach wywiadowczych materiały wybuchowe użyte w tym incydencie zostały prawdopodobnie przemycone do Niemiec ciężarówką z Bułgarii i Serbii, a po dotarciu do Lipska zmagazynowane w podziemnych składach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.