Prezent dla Putina czy krok w stronę pokoju? Polscy europosłowie komentują decyzję Trumpa

Decyzja prezydenta USA o zawieszeniu kluczowych sankcji energetycznych na Rosję podzieliła m.in. polskich europosłów. Politycy PiS ocenili podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że decyzja Donalda Trumpa może być częścią szerszego planu zakończenia wojny w Ukrainie. Z kolei według europosłów KO nie ma uzasadnienia zniesienia sankcji, a Rosję trzeba karać, a nie nagradzać.
mężczyzna wskazujący palcem w obiektyw
Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że działania Donalda Trumpa mają na celu zakończenie trwającej od lat wojny w Ukrainie. Arkadiusz Mularczyk podkreśla, że prezydent USA stosuje różne narzędzia – od dyplomacji po presję – aby wymusić pokój, który ma zapewnić bezpieczeństwo Europie i zakończyć kryzys paliwowy.
Musimy oceniać te działania Donalda Trumpa w dużej perspektywie jako element pewnej presji na Rosję i na Ukrainę, której celem jest zakończenie tej wojny – mówił Mularczyk.
Anna Zalewska z PiS zarzuciła Unii Europejskiej hipokryzję, wskazując, że mimo deklarowanego wsparcia dla Ukrainy, państwa UE wciąż kupują rosyjskie surowce na ogromną skalę.
W 2025 r. bilans pomocy Ukrainie i bilans zakupów w Rosji był 120 mld euro na plus dla Rosji – wyliczała Zalewska.
Daniel Obajtek z PiS dodał, że na wojnie i wysokich cenach ropy oraz gazu najbardziej korzysta Władimir Putin. Poczekajmy na efekty rozmów, bo w polityce nie wszystko jest takie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka – apelował.
KO: Rosję trzeba karać, nie nagradzać
Zupełnie inaczej widzą sprawę europosłowie Koalicji Obywatelskiej. Andrzej Halicki podkreślił, że agresorem jest Rosja i to ona powinna ponosić konsekwencje swoich działań.
Nie może mieć żadnych korzyści z tego, że napadła sąsiedni kraj i do dzisiaj codziennie atakuje cywilne obiekty. Odpowiedzią może być tylko zdwojona i bardziej konsekwentna polityka sankcyjna – mówił Halicki, ostrzegając przed powtórką z historii i „drugą Jałtą”.
Elżbieta Łukacijewska z KO nie kryła oburzenia postawą PiS, zarzucając partii lawirowanie i brak jednoznacznego stanowiska wobec Rosji.
Myślę, że Amerykanie otwierają oczy i z niedowierzaniem patrzą na różne propozycje i działania Trumpa, które biją w Europę i ograniczają wsparcie dla Ukrainy – podsumowała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.