The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Koniec złotej jesieni. Wiemy, kiedy drastyczne tąpnięcie w pogodzie

Translate

Przez pierwszy tydzień października w wielu regionach naszego kraju będziemy mogli cieszyć się powiewem późnego, bardzo ciepłego lata. Niemniej już od 9 października czeka nas gwałtowne, bardzo odczuwalne tąpnięcie. Spływ chłodnych mas powietrza sprawi, że z dnia na dzień zrzucimy lekkie kurtki na rzecz grubych swetrów, a na południowych, górskich krańcach Polski w najcieplejszym momencie dnia zobaczymy zaledwie 8 st. C.

Pogoda

Drastyczne ochłodzenie przetnie Polskę

Źródło zdjęć: © IMGW, PAP, wxcharts

Paulina Ciesielska

Zanim uderzy w nas prawdziwa, surowa jesień, przez kilka najbliższych dni będziemy świadkami niezwykle przyjemnej aury. Z danych udostępnionych przez IMGW-PIB, bazujących na wyliczeniach renomowanego modelu ECMWF, jasno wynika, że do czwartku 8 października czeka nas w ciągu dnia wyjątkowe ciepło. Najmocniej odczują to mieszkańcy południowej i zachodniej Polski.

Na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, Górnym Śląsku oraz w Małopolsce – ze szczególnym uwzględnieniem Wrocławia, Opola, Katowic i Krakowa – termometry w najcieplejszym momencie dnia będą regularnie wskazywać od 20 do nawet 22 st. C. Nieco chłodniej, ale wciąż niezwykle komfortowo, będzie w pasie centralnym: od Ziemi Lubuskiej, przez Wielkopolskę, po Mazowsze. Pogoda w Warszawie, Poznaniu czy Łodzi przyniesie maksymalne temperatury rzędu 19–21 st. C. Najchłodniej w tym początkowym okresie zapowiada się na północnym wschodzie. Na Suwalszczyźnie, Podlasiu oraz Warmii i Mazurach (rejon Suwałk, Białegostoku i Olsztyna) maksymalna temperatura w dzień wyniesie od 17 do 19 st. C.

Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL

Front atmosferyczny zmiata ciepło z map

Prawdziwy wstrząs w pogodzie nadejdzie w piątek, 9 października.

Prognoza
Prognoza © IMGW

Z dnia na dzień odczujemy bolesną różnicę. Jeśli w czwartek (8.10) w rejonie Katowic i Krakowa będzie 21–22 st. C, to zaledwie dobę później termometry w tych samych miastach pokażą maksymalnie 13–14 st. C. To potężne, niemal dziesięciostopniowe tąpnięcie. Jeszcze chłodniej zrobi się na północy. Mieszkańcy Pomorza, Kujaw oraz północnego Mazowsza (Gdańsk, Bydgoszcz, Płock) będą musieli zadowolić się zaledwie 11–12 st. C w ciągu dnia. Zimne powietrze najbardziej bezwzględnie potraktuje jednak północno-wschodni kraniec Polski – w okolicach Suwałk temperatura maksymalna ledwie przekroczy 11 st. C.

Nadchodzący po piątkowym załamaniu weekend (10–11 października) tylko utrwali ten głęboki chłód. Sobota przywita mieszkańców centralnej Polski – w tym Ziemi Łódzkiej i Kielecczyzny – chłodem na poziomie 12–13 st. C. Nieco łagodniej, choć z dala od jakiegokolwiek upału, będzie na zachodnich krańcach kraju. Na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku (Szczecin, Zielona Góra, Jelenia Góra) słupki rtęci spróbują dobić do 14–16 st. C.

Na Podhalu, w Tatrach i w rejonie Zakopanego od 9 do 11 października maksymalna temperatura wyniesie zaledwie 8 st. C. Biorąc pod uwagę specyfikę górskiego klimatu i potęgujący uczucie zimna wiatr, warunki tam panujące będą wyjątkowo nieprzyjazne.

Patrycjusz Wyżga

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.