Seria zabójstw dzieci w szpitalu. "Wstrząsający" raport ze śledztwa
Lucy Letby skazana za zabójstwo noworodków
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Cheshire Constabulary/Getty Images
Po ponad trzech latach od skazania pielęgniarki Lucy Letby na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo siedmiorga noworodków oraz usiłowanie zabójstwa sześciorga kolejnych opublikowano "wstrząsający" raport ze śledztwa - podaje "The Guardian". Został opracowany na podstawie zeznań ponad 130 świadków i analizy 400 oświadczeń.
Brytyjska komisja śledcza orzekła we wtorek, że kierownictwo szpitala Countess of Chester Hospital mogło zapobiec śmierci dwojga niemowląt (bliźniąt), gdyby wcześniej podjęło wobec Lucy Letby odpowiednie kroki i odsunęło ją od pracy. Wskazano też, że inne niemowlęta mogłyby zostać uratowane, gdyby lekarz wykrył wcześniejszy przypadek zatrucia insuliną na oddziale neonatologicznym. Autorzy raportu stwierdzili także, że policja powinna zostać poinformowana o podejrzeniach znacznie wcześniej.
Lucy Letby
Źródło zdjęcia: Cheshire Constabulary/Getty Images
"Zmarnowana szansa" na uratowanie dzieci
Jak relacjonuje BBC, autorzy raportu uznali, że szpital "zmarnował szansę", by zapobiec kolejnym zgonom. Przewodnicząca dochodzenia sędzia Kathryn Thirlwall podkreśliła, że niezrozumiałe było niedostrzeżenie związku między kolejnymi przypadkami śmierci niemowląt. "Zaskakujące jest, że nikt z zaangażowanych nie powiązał tych zdarzeń z wcześniejszymi zgonami", powiedziała, cytowana przez BBC. Sędzia oceniła również, że doszło do "całkowitego zaniedbania w zakresie ochrony niemowląt na oddziale neonatologicznym". Raport wykazał ponadto, że Letby ignorowała polecenia przełożonych i fałszowała dokumentację medyczną.
Pediatra John Gibbs, obecnie emerytowany, który pracował na oddziale w czasie zatrudnienia Letby, powiedział BBC, że lekarze specjaliści muszą ponieść "zbiorową odpowiedzialność" za część uchybień wskazanych w raporcie. Podkreślił także, że personel nie wykazał się wystarczającą determinacją, by wcześniej zgłosić swoje podejrzenia policji. - Jak przyznałem podczas składania zeznań przed komisją, zawiedliśmy te dzieci. Chciałbym za to przeprosić ich rodziny - powiedział w BBC.
Z ustaleń wynika, że pierwsze trzy zgony niemowląt stwierdzone na oddziale w 2015 roku nie zostały ze sobą powiązane. Co istotne, liczba ta odpowiadała średniej rocznej liczbie zgonów na tym oddziale, jednak wszystkie przypadki nastąpiły w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Czwarty zgon został wprawdzie przeanalizowany przez komisję ds. poważnych przypadków, lecz postępowanie potraktowano jedynie jako formalność.
Władze w związku z tą publikacją zapowiedziały wprowadzenie gruntownych zmian w placówkach ochrony zdrowia NHS. Minister zdrowia Yvette Cooper stwierdziła, że urzędnicy "pilnie opracują plany" wprowadzenia monitoringu na oddziałach noworodkowych w Anglii - podaje BBC.
Za co skazano Lucy Letby
W ciągu 18 miesięcy, począwszy od stycznia 2015 roku, na oddziale neonatologicznym Countess of Chester Hospital odnotowano gwałtowny wzrost liczby zgonów oraz przypadków nagłego pogorszenia stanu zdrowia noworodków i niemowląt. Zaniepokojeni lekarze zaangażowali w sprawę policję i ekspertów, którzy próbowali ustalić przyczyny tych zdarzeń. Ostatecznie śledczy skupili uwagę na jednej osobie - pielęgniarce Lucy Letby. Kobieta została odsunięta od pracy z pacjentami w sierpniu 2016 roku i przeniesiona do obowiązków administracyjnych.
Według prokuratury Letby miała skrzywdzić 17 noworodków i niemowląt przebywających na oddziale. W części przypadków miała podawać dzieciom insulinę. Śledczy zarzucali jej także wstrzykiwanie powietrza do krwiobiegu lub żołądka oraz podawanie nadmiernych ilości mleka. Wśród ofiar były bliźnięta i trojaczki. W jednym przypadku zmarło rodzeństwo, w odstępie jednego dnia. Najmłodsze z dzieci miało zaledwie dzień życia, a najstarsze 11 tygodni. Choć wszystkie urodziły się przedwcześnie, stan części z nich oceniano jako stabilny lub dobry, zanim doszło do nagłego pogorszenia zdrowia. Często dochodziło do tego podczas nocnych dyżurów Letby.
Reuters powołując się na informacje policji podaje, że kobieta przechowywała w domu dokumentację medyczną dzieci, a także wyszukiwała w mediach społecznościowych informacje na temat ich rodziców i rodzin. Zdaniem prokuratorów i ekspertów istnieje kilka prawdopodobnych motywów drastycznych zbrodni brytyjskiej pielęgniarki. Letby od początku utrzymywała, że jest niewinna. Walczy o uchylenie wyroku skazującego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.