Nocny pożar samochodu DIOZ na Podhalu. „Górale nas podpalili”

W nocy z soboty na niedzielę w Groniu na Podhalu stanął w ogniu samochód należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Policja wstępnie zakwalifikowała zdarzenie jako podpalenie.
Pożar samochodu na Podhalu, fot. DIOZ Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt /materiały udostępnione
Około godziny 2:00 w nocy zapalił się samochód służący do transportu zwierząt, należący do Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt - informuje reporter RMF FM Maciej Pałahicki.
Policja wstępnie zakwalifikowała to zdarzenie jako podpalenie, a użytkownicy ocenili swoje straty na pół miliona złotych.
Członkowie DIOZ-u uczestniczyli w sobotę w proteście przeciwko wykorzystywaniu koni do transportu turystów nad Morskie Oko.
Protest zakończył się usunięciem siłą i wylegitymowaniem uczestników przez policję.
DIOZ: Górale w odwecie nas podpalili
Na facebookowym profilu DIOZ pojawiła się informacja o spaleniu samochodu.
„Górale w odwecie za walkę o konie z Morskiego Oka PODPALILI NAS!” - napisano.
„Odkąd jesteśmy w Bukowinie Tatrzańskiej, jesteśmy przez oprawców śledzeni, wygrażają nam śmiercią i grożą spaleniem ośrodków! Domagamy się pilnego i niezależnego śledztwa oraz ochrony policyjnej! Uderzyliśmy w największy tatrzański układ korupcyjno-mafijny! Zlecamy najlepszym w Polsce prawnikom śledzenie wszystkich hejtów, gróźb i zniesławień w trybie CAŁODOBOWYM! I będziemy walczyć prawnie z każdą zakałą!” - czytamy we wpisie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.