30-letni turysta zginął na Seszelach. Po zmroku wrócił na plażę po sprzęt do nurkowania

Tragiczny finał wakacji młodego małżeństwa z Niemiec na malowniczej wyspie La Digue na Seszelach. 30-letni turysta, który wybrał się po zmroku na plażę po zapomnianą maskę do nurkowania, nie wrócił już do hotelu. Jego ciało odnaleziono następnego dnia w trudno dostępnym, skalistym terenie. Okoliczności śmierci pozostają niejasne, a sprawą zajmuje się miejscowa policja.
La Digue to miejsce, znane z zachwycających plaż, turkusowej wody i raf koralowych /Shutterstock
Do tragicznego wydarzenia doszło na La Digue, jednej z najpiękniejszych i najbardziej znanych wysp archipelagu Seszeli. Niemiecki turysta przybył tam na urlop w niedzielę wraz ze swoją żoną.
Zostawił jedną rzecz na plaży. To był początek koszmaru
We wtorek, podczas odpoczynku nad popularną zatoką Anse Cocos – to miejsce uwielbiane przez amatorów snorkelingu – mężczyzna najprawdopodobniej zapomniał na plaży swojego sprzętu do nurkowania. Zdecydował się wrócić po niego wieczorem, już po zapadnięciu zmroku.
Około godziny 21:00 mężczyzna opuścił hotel i udał się na plażę Anse Cocos. Kiedy przez dłuższy czas nie wracał, zaniepokojona żona zdecydowała się powiadomić lokalne służby.
Policja natychmiast rozpoczęła akcję poszukiwawczą, w którą zaangażowano psy tropiące, łodzie patrolowe, operatorów dronów, straż pożarną oraz służby ratownicze. Do akcji dołączyli również mieszkańcy wyspy oraz inni turyści.
Ciało na granitowych skałach. Służby mówią o „niejasnych okolicznościach”
Niestety, poszukiwania zakończyły się tragicznym odkryciem. Następnego dnia ciało 30-letniego Niemca odnaleziono na skalistym, trudno dostępnym terenie, poza wyznaczonymi szlakami, pomiędzy Petite Anse a Anse Cocos.
Według informacji przekazanych przez rzecznika policji, okoliczności śmierci mężczyzny są niejasne. Śledztwo ma ustalić, co dokładnie wydarzyło się feralnego wieczora. Czy mężczyzna uległ wypadkowi podczas poszukiwań w ciemnościach, czy też do jego śmierci przyczyniły się inne okoliczności – na te pytania odpowiedź mają przynieść wyniki sekcji zwłok oraz dalsze czynności dochodzeniowe.
Seszele – turystyczny raj nie tylko dla Europejczyków
Śmierć młodego turysty rzuciła cień na idylliczny obraz wyspy La Digue. To miejsce, znane z zachwycających plaż, turkusowej wody, raf koralowych oraz charakterystycznych granitowych formacji skalnych, co roku przyciąga tysiące turystów z całego świata. Wyspa, o powierzchni około 10 kilometrów kwadratowych, zamieszkana jest przez ponad 2000 osób.
Seszele, położone około 1800 kilometrów od wybrzeży Kenii, uchodzą za raj na ziemi. Przejrzysta woda, białe, piaszczyste plaże i bogactwo podwodnego świata przyciągają miłośników nurkowania i snorkelingu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.