Obchody rocznicy 11 września. Trump i Hegseth nawiązują do wojny z Iranem. "Walka ze złem trwa"
Przemawiając w Pentagonie, gdzie zginęły 184 osoby, Hegseth stwierdził, że Stany Zjednoczone wciąż mają do czynienia z wrogami dążącymi do wyrządzenia krzywdy Amerykanom, i przedstawił wojnę z Iranem jako część nieustannej walki USA z terroryzmem.
— Walka ze złem trwała i trwa do dziś — powiedział Hegseth. — Wciąż istnieją wrogowie, którzy nas nienawidzą. Każdego dnia wrogowie knują, by ograniczyć naszą potęgę i zabić naszych obywateli, w tym islamscy terroryści zarówno za granicą, jak i w kraju — mówił.
Czytaj nas częściej w Google
Podczas uroczystości upamiętniającej Hegseth podkreślił szkody wyrządzone Iranowi w ciągu ostatnich sześciu miesięcy walk, mówiąc, że Stany Zjednoczone zabiły irańskich przywódców, zniszczyły siły powietrzne tego kraju i wyeliminowały jego systemy obronne.
— Dbamy o to, by Iran nigdy nie posiadał broni jądrowej — podkreślił Hegseth. — Presja gospodarcza z każdym dniem się nasila. Kontrolujemy cieśninę [Ormuz]. Zakończymy tę walkę — przekonywał.
Wypowiedzi te wprowadziły temat bieżącej kampanii wojskowej administracji Trumpa do wydarzenia skupionego na upamiętnieniu ofiar najtragiczniejszego w historii kraju ataku terrorystycznego.
Podczas przemówienia Trump w dużej mierze trzymał się głównego przesłania, skupiając się na ofiarach ataków i wynikającej z nich jedności narodowej. Wykorzystał jednak tę uroczystość również do wyrażenia uznania dla amerykańskich żołnierzy przebywających obecnie za granicą.
— Składamy hołd żołnierzom, którzy właśnie teraz pracują nad tym, by największy na świecie sponsor terroryzmu, Islamska Republika Iranu, nigdy, przenigdy nie posiadała broni jądrowej — powiedział Trump.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.