„Biały Dom dał zielone światło”. Przydacz ogłasza ws. bazy USA w Polsce

Opracowanie: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 2 października (23:40)
Polityczna decyzja w sprawie utworzenia amerykańskiej bazy w Polsce została już podjęta, Biały Dom dał zielone światło - powiedział w piątek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Dodał jednak, że decyzję tę wciąż muszą wykonać Pentagon i MON.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz (Fot. Wojciech Olkusnik) /East News
„Biały Dom dał zielony światło”
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej podkreślił, że Biały Dom dał zielone światło na budowę stałej bazy USA w Polsce
Prezydent Trump wprost napisał to 17 września, natomiast wykonawczo muszą to wykonać i Pentagon i Ministerstwo Obrony Narodowej i polskie wojsko i definitywnie o tym, czy baza powstała, czy nie będziemy wiedzieć wtedy, kiedy, mam nadzieję, prezydent Trump kiedyś przyjedzie po to, aby otworzyć tę bazę w Polsce - powiedział w piątek Przydacz podczas briefingu po spotkaniach w Białym Domu i Departamencie Stanu m.in. na temat bazy.
Dodał, że wtedy będziemy mieli stuprocentową pewność, że ona powstała.
Na tym etapie jest decyzja polityczna, którą trzeba implementować - skwitował.
Stała baza USA w Polsce
Polska zabiega o to, by obecność amerykańskich żołnierzy nad Wisłą przestała być przede wszystkim rotacyjna i stała się trwała. Tym razem nie chodzi jednak tylko o polityczne hasło „Fort Trump”. Warszawa rozpoczęła formalny proces, którego celem jest utworzenie w Polsce stałej bazy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych.
Rozmowy toczą się nie tylko na szczeblu prezydenckim, ale i rządowym. We wrześniu do Polski przyjechała delegacja Pentagonu kierowana przez Williama Cappellettiego, który został wyznaczony do prowadzenia po stronie amerykańskiej rozmów dotyczących wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce. W spotkaniach uczestniczyli także przedstawiciele Dowództwa Europejskiego USA.
Ustalono wówczas harmonogram dalszych konsultacji, spotkania w Polsce i Stanach Zjednoczonych oraz powołanie grup roboczych, które mają zajmować się szczegółami. Dla Warszawy cel jest jasny: chodzi o zakotwiczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce na stałe. Polska próbuje więc przekonać administrację Donalda Trumpa, że nawet jeśli amerykańska obecność na kontynencie będzie się zmieniała, wschodnia flanka NATO – a szczególnie Polska – powinna być traktowana inaczej.
Atuty Warszawy
Warszawa w tej kwestii ma kilka ważnych argumentów. To przede wszystkim bardzo wysokie wydatki na obronność, zakupy amerykańskiego uzbrojenia, istniejącą już infrastrukturę dla wojsk USA oraz strategiczne położenie Polski na wschodniej flance NATO. Kluczowe pytania pozostają jednak bez odpowiedzi: gdzie dokładnie miałaby powstać stała baza, ilu amerykańskich żołnierzy miałoby w niej stacjonować i ile Polska byłaby gotowa zapłacić za stworzenie infrastruktury.
Ponadto w porównaniu z sytuacją sprzed kilku miesięcy jest jedna zasadnicza różnica: nie rozmawiamy już tylko o politycznej deklaracji. Trwają konkretne polsko-amerykańskie negocjacje, a ich wynik może zdecydować o tym, jak będzie wyglądała obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce na kolejne lata.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.