"Polityk musi włożyć rękę w to g***o". Ekspert o relacjach z AfD

Polska nie powinna zamykać sobie kanałów kontaktu z Berlinem, Moskwą, Mińskiem ani Kijowem - przekonywał ekspert ds. niemieckich Krzysztof Rak w programie "Bez doktryny". Wskazał też na potrzebę rozmów z przedstawicielami AfD, nawet jeśli takie kontakty byłyby politycznie kontrowersyjne.
Gość programu przekonywał w rozmowie ze Zbigniewem Parafianowiczem, że Polska nie powinna zamykać sobie kanałów kontaktu z żadnym z kluczowych sąsiadów ani środowiskami, które mogą w przyszłości zdobyć władzę.
- Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby odciąć się od potencjalnej partii, która potencjalnie może rządzić w kraju sąsiednim. Ja nie mówię tu, żeby robić z nimi jakieś deale, ale żeby wiedzieć przynajmniej, o co chodzi. Nie możemy odwrócić się plecami. Już się odwróciliśmy plecami i czym nam to pomoże? To nas wzmacnia czy osłabia? - mówił.
Ekspert o relacjach z AfD
Na pytanie o kontakty z przedstawicielami AfD odpowiedział zdecydowanie.
- Co nam to szkodzi? A od czego są politycy? Nawet jeśli to jest śmierdzące. Tak, to psim obowiązkiem polityka jest włożyć dla dobra Polski w to g...o rękę - stwierdził.
Rozmówca odniósł się także do ewentualnych rozmów Zachodu z Moskwą. - W momencie, kiedy dojdzie do tego, że Zachód będzie dogadywał się z Moskwą, to jest dla nas okazja, żeby próbować wpłynąć na to, żeby znowu nas nie zrobili w ten sposób, że będzie robiona polityka wschodnia Zachodu bez nas, bo my honorowo się uniesiemy i nie będziemy rozmawiali. Gdzie jest interes narodowy, gdzie jest bezpieczeństwo państwa, przetrwanie państwa na arenie międzynarodowej? Honorem nie wolno się unosić. My musimy tam być i musimy się dobijać, żeby oni nasze interesy uwzględniali - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.