Wciąż nie wyznaczono terminu przesłuchania Dawida Kacprzyka

Wciąż nie wyznaczono terminu przesłuchania lekarza Dawida Kacprzyka, głównego bohatera afery w Warszawskim Szpitalu Południowym. Informację tę dziennikarz RMF FM potwierdził u jego adwokata.
Dawid Kacprzyk (fot. Paweł Wodzyński) /East News
Adwokat lekarza Dawida Kacprzyka, mecenas Jacek Dubois, przekazał w rozmowie z RMF FM, że jego klient nie dostał wciąż żadnego wezwania na przesłuchanie.
Prokuratura odpowiada, że śledztwo w tej sprawie trwa. Przesłuchać trzeba około dwustu osób, a nowy komunikat śledczy wydadzą najwcześniej na początku października.
Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował w czwartek, że rozpoczęta latem kontrola w Warszawskim Szpitalu Południowym ze względu na wielowątkowość postępowania potrwa najprawdopodobniej do października.
Kontrole NFZ w Szpitalu Południowym są pokłosiem czerwcowych publikacji portalu Zero.pl, który opisał sprawę lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Konsekwencją afery w Szpitalu Południowym są przepisy, które wczoraj przyjął rząd. Mają wprowadzić górny limit miesięcznych zarobków lekarzy na poziomie ponad 76 tys. zł brutto. Te przepisy trafiły do Sejmu, a posłowie mają zająć się nimi na początku października.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.