Chaos w TK. Zawieszony wiceprezes Sochański: nie jest pewne, że uda się opanować ten kryzys
Sędzia Bartłomiej Sochański, od piątku zawieszony wiceprezes TK: Ja nie uważam, że jestem zawieszony.
Bo?
Wtorkowe Zgromadzenie w TK bez szans na kworum? "Nikt nie przyjdzie"
A co z wtorkowym Zgromadzeniem Ogólnym (ZO), które sędzia Korwin-Piotrowska zwołała? Pójdzie pan?
To spotkanie, które ma się odbyć we wtorek, nie jest żadnym Zgromadzeniem. Raczej trudno je tak nazwać, skoro nie będą na nim występować sędziowie.
A kto niby?
Osoby, które Sejm wybrał na sędziów TK.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
To jest to samo.
Nie jest. To są sędziowie in spe, oczekujący na ślubowanie odbierane przez prezydenta.
Ale myślę, że we wtorek nie zostanę dopuszczony w ogóle do TK i nie zamierzam się o to ubiegać. Nie uważam, żeby to spotkanie nazywane Zgromadzeniem miało jakiekolwiek umocowanie prawne.
A pozostali sędziowie wybrani przez obóz PiS?
Z tego, co wiem o pozostałych sędziach dotychczas wykonujących służbę w Trybunale, oni także nie wybierają się na to spotkanie.
"Będę nadal pobierał wynagrodzenie, naturalnie"
No to będzie ósemka. Kworum brak, bo kworum na Zgromadzeniu TK to 10 sędziów.
Nie wiem, co uda się uzgodnić w osiem osób. Puśćmy jednak wodze fantazji. Zostanie przyjęty budżet TK, a minister finansów skwapliwie dołączy ten projekt do budżetu państwa. Zrobią to w odpowiedzi na uchwałę nieuprawnionych sędziów.
Ale dla pracowników TK to dobrze?
Nie można uznać za uchwałę Trybunału dokumentu przyjętego nie przez ZO. Ja się jednak przyzwyczaiłem ostatnio, że reguły prawne nie mają już zastosowania, począwszy od piątkowego zajazdu na TK, a na tzw. zarządzeniach wydawanych przez panią Korwin-Piotrowską kończąc. Gdyby reguły miały zastosowanie, to w ogóle byśmy dziś nie rozmawiali.
To jak by pan nazwał grono zebrane przy alei Szucha w siedzibie TK?
Nie uznaję, że te osiem osób, które Sejm wybrał na sędziów Trybunału, stanowi Trybunał Konstytucyjny.
A jeśli minister Domański włączy ten projekt nieuprawnionej, według pana, ósemki z TK do budżetu i zadysponuje pieniądze na Trybunał, to pan będzie pensję pobierał?
Jeśli w budżecie państwa znajdą się pieniądze dla TK na przyszły rok, to ja będę pobierał wynagrodzenie, naturalnie. Nie będę miał z tym żadnego problemu; zostałem legalnie wybrany. To nie jest budżet pana Domańskiego, tylko budżet Trybunału.
"Mam nadzieję, że nie dojdzie do niebezpiecznych przesileń. Ale pewności nie ma"
Zamierza pan się teraz stawiać w TK?
Codziennie nie, nie ma takiej potrzeby, ale wtedy, gdy będę miał coś konkretnego do wykonania, będę próbował wejść do Trybunału. Nie wiem, czy mi się to uda. I boli mnie, że obserwuję zmierzch sprawiedliwości formalnej.
To znaczy?
W państwie prawa, które do piątku mieliśmy, są określone organy uprawnione do wydawania określonych decyzji. A dziś decyzje są wydawane za pośrednictwem platformy X.
Czuje pan złość?
Nie złość, smutek. Ogromny, bo pamiętam stan wojenny z autopsji i nie sądziłem, że dożyję czasów, kiedy będę miał z nim bardzo smutne skojarzenia.
Nie przesadza pan?
Nie. I mam nadzieję, że to, co się teraz dzieje, nie doprowadzi do jakichś niebezpiecznych przesileń, dramatycznych wystąpień różnych sił z jednej i z drugiej strony. Że zdołamy zachować spokój, utrzymać ten kryzys w granicach pokoju społecznego. Ale to wcale nie jest pewne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.