Podatek od turystów. Władze dały zielone światło
Turystyka. Gdzie na urlop? Jakie kierunki wybierają Polacy? Rozmowa z Pawłem Radolińskim
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Zezwolenia otrzymały gminy Tromso, Vaagan na Lofotach i Stranda, na której terenie leży fiord Geiranger. To pierwsze samorządy korzystające z nowego prawa. O zgodę wystąpiły również kolejne gminy.
Tromso w Norwegii
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Opłata doliczona do noclegu
Norweskie miejscowości turystyczne od lat skarżyły się na koszty związane z rosnącą liczbą odwiedzających. Latem drogi i parkingi są zatłoczone, brakuje publicznych toalet, a służby komunalne nie nadążają z usuwaniem śmieci czy utrzymaniem wodociągów. Koszty mają ponosić mieszkańcy, choć problemy powodują głównie turyści.
Nowe przepisy pozwalają gminom doliczać do ceny noclegu podatek w wysokości trzech procent. Pieniądze mają być przeznaczane na utrzymanie i rozbudowę infrastruktury służącej odwiedzającym.
Fiord Geiranger w Norwegii
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Problem nadmiernej turystyki
W 2025 r. w Tromso zarejestrowano ponad 1,3 mln noclegów turystycznych. Zamieszkane przez mniej niż 25 tys. mieszkańców Lofoty w tym samym czasie odwiedziło ponad 800 tys. turystów. Samych pasażerów na statkach wycieczkowych wpływających do fiordu Geiranger w 2025 roku było ponad 400 tys., a łączna liczba gości odwiedzających okolicę przekraczała w ostatnich latach 900 tys.
Szczególnym przypadkiem jest Tromso, do którego zimą przyjeżdża się głównie oglądać zorze polarne, a latem oglądać stada wielorybów. Miasto ma niemal 300 mln koron (120 mln złotych) deficytu i pod koniec sierpnia zostało objęte państwowym nadzorem finansowym. Ogromna popularności wśród turystów przeniosła się na koszty ponoszone przez samorząd, ale nie na wzrost jego przychodów.
Fiord Geiranger, Norwegia
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Geiranger to otoczony stromymi górami i wodospadami fiord w środkowej Norwegii, wpisany w 2015 roku na listę UNESCO. Lofoty przyciągają turystów górami wyrastającymi wprost z morza, plażami i malowniczymi osadami rybackimi. Do Tromso przyjeżdża się przede wszystkim oglądać zorzę polarną i wieloryby.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.