RTP DesportoFlamengo falha final da LibertadoresInquirerBicol launches ‘Bring Your Own Bote’ drive to fight plastic wastePunchPeter Obi can never be South-East’s best — UmahiESPNCaleb Williams, Bears find just enough to hold off PatsThe Jerusalem PostJared Kushner had access to billions in UAE, Saudi funds, including Israeli bank account - reportBollywood HungamaMadhur Bhandarkar announces Syama – The Missing Chapter on Dr. Syama Prasad MukherjeeInquirer EntertainmentQCinema 2026 unveils lineup, Bianca Umali’s ‘Ella Arcangel’ is opening filmCNN TürkYeni DTS:X desteği ile daha fazla esneklikRTL BoulevardVolvo schrapt nog eens 2500 banen, wijst naar zwakke verkoop in ChinaDaily MaverickCONSTITUTION @ 30: Art, justice and Ruth Bader Ginsburg — Celebrating 30 years of the Constitutional CourtZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFSky TG24Addio a Ryu Murakami, enfant terrible della letteratura giapponese
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 23, 2026

Polska wyludnia się w rekordowym tempie. Łódź i Bydgoszcz tracą mieszkańców, Kraków zaskakuje

Translate

W najnowszym raporcie Głównego Urzędu Statystycznego przedstawiono niepokojący obraz demograficznej sytuacji Polski. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy 2026 roku liczba mieszkańców kraju zmniejszyła się o niemal 90 tysięcy osób. Większość dużych miast notuje spadki, tylko Kraków wyróżnia się wyraźnym wzrostem liczby ludności. Co kryje się za tymi liczbami i jakie są przyczyny tego zjawiska?

Polska wyludnia się w rekordowym tempie. Łódź i Bydgoszcz tracą mieszkańców, Kraków zaskakuje

Warszawa, Polska /Shutterstock

Według danych GUS, na koniec czerwca 2026 roku liczba ludności Polski wyniosła 37 milionów 243 tysiące osób. To aż o 90 tysięcy mniej niż pod koniec 2025 roku. Stopa rzeczywistego ubytku ludności osiągnęła poziom minus 0,24 proc. Dla porównania, w pierwszym półroczu 2025 roku populacja kraju zmniejszyła się o 87 tysięcy osób, a wskaźnik ten wyniósł minus 0,23 proc.

Zmiany te oznaczają, że każdego dnia Polska traciła średnio niemal 495 mieszkańców. Największy wpływ na ten trend ma ujemny przyrost naturalny – liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń o 95,2 tysiąca osób. Statystycznie, na każde 10 tysięcy mieszkańców kraju ubyło 51 osób.

Miasta kurczą się w oczach – Łódź i Bydgoszcz na czele spadków

Analiza demograficzna największych polskich miast ujawnia jeszcze bardziej niepokojący obraz. Spośród osiemnastu stolic województw aż piętnaście odnotowało wyraźny spadek liczby mieszkańców. 

Największy ubytek dotknął Łódź, która w ciągu pół roku straciła ponad 3 tysiące osób – to ponad 17 mieszkańców dziennie. Pod względem procentowym Łódź i Bydgoszcz zanotowały podobny spadek, wynoszący około 0,49 proc. Tuż za nimi uplasowały się Kielce (minus 0,48 proc.) oraz Gorzów Wielkopolski (minus 0,47 proc.).

Zaskoczeniem okazał się Gdańsk, który do tej pory notował wzrosty, a tym razem stracił 278 mieszkańców, kończąc półrocze z populacją 489 050 osób.

Wbrew pozorom, to nie masowe wyjazdy mieszkańców są główną przyczyną wyludniania się miast. W Łodzi aż 88 proc. spadku populacji wynika z ubytku naturalnego, czyli przewagi zgonów nad urodzeniami. W Bydgoszczy ten czynnik odpowiada za około 70 proc. strat. Oznacza to, że starzenie się społeczeństwa i niska liczba urodzeń mają decydujący wpływ na demograficzny kryzys w polskich miastach.

Kraków – demograficzny fenomen na tle kraju

Na tle ogólnokrajowego trendu wyraźnie wyróżnia się Kraków. Spośród wszystkich stolic województw tylko trzy miasta – Kraków, Warszawa i Rzeszów – zanotowały wzrost liczby mieszkańców, jednak to stolica Małopolski osiągnęła imponujący wynik. W ciągu pół roku populacja Krakowa wzrosła o 2 879 osób, osiągając 819 493 mieszkańców.

Przyrost w Krakowie był niemal czternaście razy większy niż w Warszawie, która zyskała zaledwie 200 osób, oraz prawie osiem razy większy niż łączny wynik Warszawy i Rzeszowa. Kluczową rolę odegrało tu dodatnie saldo migracji na pobyt stały – do Krakowa przybyło 3 194 osoby więcej niż wyjechało, a niewielki ubytek naturalny (minus 315 osób) nie zdołał zniwelować tego wzrostu.

W Warszawie dodatnie saldo migracji wyniosło 1 678 osób, jednak niemal w całości zostało skompensowane przez ubytek naturalny (minus 1 478 osób). Żadne z osiemnastu miast wojewódzkich nie odnotowało dodatniego przyrostu naturalnego – nawet w rosnącym Krakowie liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń.

Sytuacja na wsiach i w całym kraju

Ujemny przyrost naturalny dotknął nie tylko miasta, ale również wsie. W miastach wyniósł on minus 62 tysiące osób, a na wsiach minus 33,2 tysiąca. W pierwszym półroczu 2026 roku zarejestrowano około 115 tysięcy urodzeń żywych – o tysiąc mniej niż rok wcześniej – oraz około 210 tysięcy zgonów, co stanowi wzrost o dwa tysiące w porównaniu do analogicznego okresu 2025 roku.

GUS podkreśla, że ubytek naturalny obserwowany jest już od 2013 roku i jest efektem niskiej liczby urodzeń oraz rosnącej liczby zgonów związanych ze starzeniem się społeczeństwa.

Małżeństwa, rozwody i migracje – inne aspekty demografii

W pierwszym półroczu 2026 roku zawarto ponad 50 tysięcy związków małżeńskich, co oznacza wzrost o dwa tysiące w porównaniu do poprzedniego roku. 38 proc. z nich stanowiły małżeństwa wyznaniowe. W tym samym okresie rozwiodło się około 32 tysiące par – o tysiąc więcej niż rok wcześniej.

Zmieniła się także sytuacja migracyjna. Z danych rejestru PESEL wynika, że liczba imigracji przewyższyła liczbę emigracji. Na pobyt stały zameldowało się w Polsce około 9,9 tysiąca osób, które wcześniej mieszkały za granicą, podczas gdy wyjazd z kraju zgłosiło 4,3 tysiąca osób.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.