Trump powołuje "siły AI". Ogłosił przełomowy plan w USA
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział utworzenie "sił AI" na wzór "sił kosmicznych" oraz powołanie "cara od AI" w Białym Domu. We wpisie na Truth Social podkreślił, że nie zamierza hamować rozwoju sztucznej inteligencji, bo chce utrzymać przewagę m.in. nad Chinami.
Trump zapowiedział stworzenie "sił AI" i powołanie "cara od AI".
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Najważniejsze informacje:
- Donald Trump nie przedstawił, jakie zadania i jaki charakter miałyby mieć zapowiadane "siły AI".
- Prezydent USA zestawił część obaw o bezpieczeństwo rozwoju AI z "szwindlami", wskazując m.in. sprawę jego domniemanych powiązań z Rosją oraz temat zmian klimatu.
- Trump zapowiedział, że wkrótce wyznaczy doradcę koordynującego politykę AI i zachęcił do zgłoszeń osoby "o wysokim IQ".
Zapowiedzi dotyczące "sił AI" i stanowiska "cara od AI" Trump opisał w długim poście w serwisie Truth Social. Prezydent USA przekonywał, że jego administracja nie będzie spowalniać rozwoju branży sztucznej inteligencji, a ewentualne nadużycia mają być ścigane w oparciu o istniejące przepisy.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
"Nie będziemy w żaden sposób hamować ani tłumić rozwoju tej niesamowitej branży. Będziemy ją wręcz pielęgnować, wspierać i czuwać nad jej rozwojem! Będziemy jednak również szukać złego i możemy to robić bardzo łatwo dzięki naszemu już istniejącemu systemowi wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i cywilnych" - napisał Trump.
"Siły AI" na wzór "sił kosmicznych"
W tym samym wpisie Trump ogłosił, że chce powołać nową formację, odwołując się do wcześniejszej inicjatywy z okresu swojej pierwszej kadencji. "W tym celu powołuję Siły AI, podobnie jak zrobiłem to z Siłami Kosmicznymi, które odniosły ogromny sukces w mojej pierwszej kadencji" - oznajmił.
Prezydent nie wyjaśnił jednak, czym konkretnie miałyby zajmować się "siły AI" ani czy chodzi o strukturę wojskową, administracyjną czy inną. Zapowiedział równocześnie, że wkrótce wskaże osobę mającą koordynować politykę w obszarze sztucznej inteligencji w Białym Domu i dodał, że zgłaszać się mogą osoby "o wysokim IQ".
Trump o AI i gospodarce USA
Wpis zawierał również deklarację dotyczącą znaczenia technologii dla amerykańskiej gospodarki oraz rywalizacji międzynarodowej. "Sztuczna inteligencja to kolejna rewolucja przemysłowa, czyli Internet, ale będzie jeszcze większa i bardziej wpływowa, potencjalnie sięgając 25 proc. PKB naszego kraju. Górujemy nad Chinami i resztą świata i zamierzam to utrzymać!" - zapowiedział Trump.
Trump po raz kolejny zbagatelizował obawy dotyczące ryzyka szybkiego rozwoju AI i braku regulacji, mimo apeli szefów największych firm AI o spowolnienie prac i koordynację środków nadzoru. We wpisie prezydent porównał zastrzeżenia wobec bezpieczeństwa rozwoju AI do "szwindli"; wskazał m.in. aferę dotyczącą jego powiązań z Rosją oraz obawy dotyczące zmian klimatu.
"Wiele osób uważa, że określenie 'sztuczna inteligencja; jest nieprecyzyjne i mało elokwentne w porównaniu z AI, czyli sztuczną inteligencją. Znacznie bardziej eleganckim i trafnym opisem tego nowego zjawiska byłoby 'Wyższa Inteligencja', 'Ekstremalna Inteligencja' lub 'Najwyższa Inteligencja'. To jest ankieta i będę wdzięczny za każdy głos!" - napisał Trump w innym wpisie.
Doradca ds. AI w Białym Domu i działania Kalifornii
Funkcję "cara od AI", czyli doradcy w Białym Domu koordynującego politykę w tym obszarze, pełnił już wcześniej inwestor z Doliny Krzemowej David Sacks, określony jako gorący przeciwnik regulacji branży.
Wątek regulacji pojawił się też na poziomie stanowym. W piątek gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał dekret zmierzający do ustanowienia przepisów o bezpieczeństwie nowych modeli AI, w tym potencjalnie wymogu stworzenia "wyłączników" dla najbardziej zaawansowanych systemów.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.