Szef litewskiej dyplomacji uderza w rosyjski wywiad. Bezwzględne porównanie

Szef litewskiego MSZ wezwał Unię Europejską do uznania rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU za organizację terrorystyczną i stosowania wobec niej oraz powiązanych osób dalszych sankcji.
Skrytykował decyzję o wykreśleniu z sankcyjnej listy dwóch rosyjskich oligarchów, uznając to za sygnał słabości wobec Rosji i czynnik sprzyjający eskalacji działań w Ukrainie oraz Europie.
Jako drugi priorytet wskazał przyspieszenie procesu rozszerzenia UE o Ukrainę i Mołdawię oraz wyraził negatywną opinię o decyzji USA umożliwiającej Rosji eksport oleju napędowego do tego kraju.
- GRU działa jak organizacja terrorystyczna. Dlatego UE powinna uznać tę organizację za terrorystyczną, a także wszystkich, którzy są z nią powiązani - powiedział w poniedziałek szef litewskiego MSZ Kestutis Budrys na spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu.
- Rosja przenosi do Europy metody działania, które wcześniej stosowała w Ukrainie - zaznaczył.
Litewski polityk dodał, że odpowiedzią na rosyjską eskalację powinno być zaostrzanie sankcji, zwiększanie presji i izolowanie Moskwy.
Budrys pozytywnie ocenił objęcie sankcjami dalszych ok. 1,6 tys. podmiotów i osób związanych m.in. z dezinformacją i rosyjską flotą cieni.
Zastrzegł, że działania te nie wystarczą, ponieważ sankcje przynoszą efekty tylko wtedy, gdy presja jest zwiększana, a nie ograniczana.
Wojna w Ukrainie. Szef litewskiej dyplomacji zabiega o sankcje. "Oznaka słabości"
Budrys krytycznie odniósł się również do niedawnej decyzji o wykreśleniu z unijnej listy sankcyjnej dwóch rosyjskich oligarchów, Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana.
Zdaniem Budrysa ruch ten został odebrany przez Moskwę jako oznaka słabości Zachodu i przyczynił się do eskalacji rosyjskich działań zarówno w Ukrainie, jak i Europie.
Jako drugi priorytet szef litewskiej dyplomacji wskazał przyspieszenie rozszerzenia UE o Ukrainę i Mołdawię.
- Rozszerzenie nie jest aktem dobroczynności. Rozszerzenie to zwiększanie bezpieczeństwa Europy - podkreślił.
Jak dodał, Ukraina broni europejskich granic przed rosyjską agresją. - Dlatego trzeba przyspieszyć ten proces - podkreślił.
Polityk odniósł się do ogłoszonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia, umożliwiającego Rosji eksport oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych. Ocenił, że nie sprzyja ono ani obniżeniu cen produktów naftowych, ani jedności wspólnoty transatlantyckiej w kwestii wywierania presji na Moskwę.
Źródło: The Kyiv Independent, Reuters
"Polityczny WF": Tajemnicze spotkanie. O czym Trump rozmawiał z Kosiniakiem?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.