Mocne oświadczenie rzeczniczki TK. „Sędziowie nie dadzą się złamać”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 31 października (22:12)
„Przejęcie podstępem budynku Trybunału Konstytucyjnego nie oznacza przejęcia konstytucyjnego organu państwa” – oświadczyła Weronika Ścibor, rzeczniczka TK. W opublikowanym stanowisku zapewniła, że sędziowie nie zamierzają rezygnować z wykonywania swoich obowiązków po nocnych wydarzeniach w siedzibie Trybunału. „Nie dadzą się złamać ani nie złamią złożonego ślubowania” – podkreśliła.
Rzeczniczka TK zabrała głos. „Nie dadzą się złamać”
Weronika Ścibor, rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego, odniosła się do ostatnich wydarzeń wokół instytucji. W wydanym oświadczeniu podkreśliła, że przejęcie budynku TK nie jest równoznaczne z przejęciem samego organu państwa. Zapewniła również, że sędziowie Trybunału zamierzają dochować złożonego ślubowania.
„Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego będą zgodnie z rotą ślubowania wiernie służyć Narodowi Polskiemu, strzec Konstytucji, orzekać sprawiedliwie, zgodnie z przepisami prawa i własnym sumieniem. Nie dadzą się złamać ani nie złamią złożonego ślubowania” – napisała rzeczniczka.
W oświadczeniu wskazano także, że prezesem TK pozostaje Bogdan Święczkowski, a funkcję wiceprezesa pełni Bartłomiej Sochański. Jak podkreśliła Ścibor, ich status określa ustawa o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, a nie Prawo o ustroju sądów powszechnych. „Trybunał jest sądem konstytucyjnym, a nie powszechnym” – zaznaczyła.
Oskarżenia pod adresem rządzących
Rzeczniczka TK ostro oceniła działania władzy wykonawczej wobec Trybunału. Jej zdaniem prowadzą one do podważenia zasad demokratycznego państwa prawa.
„Działania władzy wykonawczej wobec Trybunału Konstytucyjnego wykluczają Polskę z grona demokratycznych państw prawa. Nie mają w świecie precedensu” – stwierdziła.
W oświadczeniu przypomniano, że przed Trybunałem toczy się postępowanie dotyczące sporu kompetencyjnego między Sejmem a prezydentem RP. Według rzeczniczki jest to droga do rozstrzygania konfliktów prawnych, jednak nowo powołani sędziowie odmawiają orzekania.
Ścibor przekazała również, że próby dialogu podejmowane przez prezesa Bogdana Święczkowskiego z przedstawicielami władzy ustawodawczej i wykonawczej, w tym marszałkami Sejmu i Senatu oraz premierem, spotkały się z odrzuceniem. Próby zwołania Zgromadzenia Ogólnego TK miały natomiast zakończyć się bojkotem ze strony nowo wybranych sędziów.
Rzeczniczka przywołała także publiczne wypowiedzi Donalda Tuska, w których premier mówił o potrzebie wprowadzenia do Trybunału „naszych sędziów” oraz deklarował, że rządzący będą postępować „zgodnie z prawem, tak jak sami je rozumieją”.
85 wyroków czeka na publikację i realizację
W stanowisku zwrócono uwagę również na problem niewykonywania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – na publikację i realizację czeka obecnie 85 wyroków. Wśród nich znajdują się rozstrzygnięcia dotyczące ważnych społecznie kwestii, między innymi podwyżek emerytur i świadczeń socjalnych.
„Wykonywanie orzeczeń Trybunału nie może zależeć od tego, czy są po myśli władzy” – podkreśliła Ścibor.
Podsumowując, rzeczniczka zaznaczyła, że żadna władza nie może być sędzią we własnej sprawie. Jej zdaniem konflikt wokół TK uderza nie tylko w funkcjonowanie państwa, ale również w praworządność, wolność i prawa obywateli.
Orędzie premiera Donalda Tuska
Premier Donald Tusk w sobotnim orędziu przedstawił natomiast odmienną ocenę sytuacji. Oświadczył, że atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce, za który obarczył odpowiedzialnością Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Szef rządu zaznaczył, że demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. Podkreślił również, że przywracanie rządów prawa jest obowiązkiem obecnej władzy.
W pewnych sprawach nie może być kompromisu – podkreślił Donald Tusk.
Poboży o Tusku: Należy go nazywać „zamachowcem”
Do wydarzeń wokół Trybunału odniósł się również doradca prezydenta Błażej Poboży. W wieczornej rozmowie z Polsat News ocenił sobotnie orędzie premiera Donalda Tuska jako „kuriozalne i nonsensowne”.
Poboży stwierdził, że za przejęciem Trybunału Konstytucyjnego stoi szef rządu, dlatego – jak powiedział – należy określać go mianem „zamachowca”. Pozostałe osoby zaangażowane w sytuację wokół TK nazwał „marionetkami”. Wśród nich wymienił między innymi sędziów, których określił jako „uzurpatorów”, oraz funkcjonariuszy policji przebywających na terenie Trybunału.
Zdaniem doradcy prezydenta nocne wydarzenia były przykładem naruszenia trójpodziału władzy, niezależności sędziowskiej i niezawisłości sądu.
Nocny kryzys w siedzibie TK
Do eskalacji konfliktu doszło po tym, jak w piątek ogłoszono przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Za osobę kierującą pracami Trybunału uznano wówczas sędzię Annę Korwin-Piotrowską, wybraną przez obecny Sejm.
Następnie przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji. Na miejscu pojawiła się policja.
W nocy z piątku na sobotę do budynku Trybunału przybył prezydent Karol Nawrocki, który przerwał podróż do Senegalu. W mediach opublikowano nagrania przedstawiające jego wejście do siedziby TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez obecny Sejm na sędziów Trybunału. Strony przedstawiają odmienne wersje przebiegu wydarzeń. W sobotę prezydent Nawrocki zwołał konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.