List żelazny dla Romanowskiego. Fala komentarzy
Sąd zdecydował w środę, że wyda list żelazny dla byłego wiceszefa MS Marcina Romanowskiego. Ta decyzja wywołała falę komentarzy.
Marcin Romanowski
Źródło zdjęć: © EastNews | Marysia Zawada/REPORTER
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny dla Marcina Romanowskiego, ignorując sprzeciw prokuratury. – Lepszą decyzją będzie wydanie listu żelaznego i umożliwienie wyjaśnienia tej sprawy – przekazała sędzia Anna Ptaszek.
Prokuratura zapowiedziała zażalenie w tej sprawie. – Niestety, ale w tej sprawie, w tym postępowaniu i temu konkretnemu podejrzanemu nie możemy zaufać, tak jak to uczynił sąd – podkreślił prok. Piotr Woźniak.
Decyzja wywołała falę komentarzy. "Errata." "Orzeczenie" wydane przez neosędziego, który podpisywał listy poparcia do neo-KRS. Zatem ewidentna wadliwość. Widzicie Państwo przy tej okazji, po co był tworzony cały ten system. Poczekajmy na orzeczenie prawdziwego sądu" – napisał europoseł KO Michał Wawrykiewicz.
"Ależ porażka rządu i prokuratury" – stwierdził krótko poseł Michał Wójcik (PiS). "Szczuli w prorządowych mediach dniami i nocami, ręcznie sterowali składami sędziowskimi, materiał dowodowy szyli możliwie grubymi nićmi, a mimo to się nie udało. List żelazny dla Marcina Romanowskiego to dowód na to, że nawet podporządkowany politycznie Tuskowi wymiar sprawiedliwości nie chce już dawać twarzy politycznym nagonkom i dętym pseudozarzutom. Układ Tuska się sypie. Będą represje wobec niepokornego sędziego" – uważa rzecznik PiS Rafał Bochenek.
"Sąd Okręgowy w Warszawie ufundował Romanowskiemu bilet powrotny do Polski: list żelazny. Jeśli decyzja się uprawomocni, pora wracać i stawiać się na wezwania prokuratury. Kolejna ucieczka będzie oznaczać nowy wniosek o areszt. Aferę Funduszu Sprawiedliwości trzeba wyjaśnić do końca. Takie nadużycia nie mogą się w Polsce powtórzyć!" – nie ma wątpliwości Witold Zembaczyński (KO).
"List żelazny dla Romanowskiego. Prokuratura mówi: areszt – i zapowiada zażalenie. Za złodziejstwo nie może być drogi na skróty!" – zauważył w tej sprawie Tomasz Trela (Lewica).
"List żelazny ws. Romanowskiego mógł być wydany wyłącznie na wniosek prokuratora (wniosku prokuratora nie było) albo przy braku sprzeciwu prokuratora (sprzeciw prokuratora był). Jakim zatem cudem neosędzia SSO Konrad Mielcarek wydał podejrzanemu Romanowskiemu list żelazny?" – czytamy we wpisie prok. Ewy Wrzosek.
"No, nie wiem, czy powinno się listem żelaznym nagradzać kogoś, kto kpi sobie z wymiaru spraw. Jeśli to jednak ma w końcu sprowadzić polityka przed sąd, to może wyjdzie na dobre. Pytanie, co zrobi Romanowski…" – napisał dziennikarz Jakub Majmurek.
"Wymiar sprawiedliwości szykuje się już na zmianę władzy za rok?" – zastanawiał się publicysta i ekonomista Rafał Mundry.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.