Ujawniliśmy nielegalny proceder. Warszawski szpital pozywa Onet i składa nietypowy wniosek
17 lipca ujawniliśmy w Onecie, że na terenie jednego z najważniejszych szpitali w Polsce od lat dochodzi do nagabywania rodzin zmarłych pacjentów do skorzystania z usług prywatnego zakładu pogrzebowego.
Chodzi o Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM), popularnie nazywane szpitalem na Banacha.
Czytaj nas częściej w Google
Znany szpital kieruje rodziny zmarłych prosto do zakładu pogrzebowego
Przypomnijmy, UCK WUM w lutym 2024 r. wydzierżawiło swoją chłodnię i przyległe pomieszczenia Domowi Pogrzebowemu Nadzieja, prywatnej działalności gospodarczej prowadzonej przez Patrycję Kinaszczuk.
Firma została zarejestrowana zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem dzierżawy. Zgodnie z umową Nadzieja odpowiada nie tylko za przechowywanie zwłok osób zmarłych w szpitalu, ale też za wydawanie ciał bliskim.
Z naszych ustaleń wynikało również, że w szpitalu na Banacha funkcjonowała nietypowa procedura postępowania po śmierci pacjenta. Bliscy zmarłego przed otrzymaniem karty zgonu musieli udać się do budynku prosektorium, by zidentyfikować ciało i otrzymać specjalne zaświadczenie od pracowników Nadziei.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W ten sposób prywatny zakład pogrzebowy wchodził w bezpośredni kontakt z rodzinami w momencie ich największej rozpaczy i zdezorientowania.
Dotarliśmy do licznych relacji mówiących, że pracownicy Nadziei nakłaniali wówczas bliskich zmarłych pacjentów do skorzystania z usług ich firmy. Sami w budynku prosektorium byliśmy świadkami wręczenia kartki z numerem telefonu do zakładu pogrzebowego kilka minut po identyfikacji ciała.
Zgodnie z polskim prawem wprowadzonym po łódzkiej aferze "łowców skór" oferowanie i reklamowanie usług pogrzebowych na terenie placówek medycznych jest zakazane. UCK WUM nie widzi jednak problemu w tym, co dzieje się w jego chłodni.
W udzielonej nam oficjalnie odpowiedzi twierdzi, że nic nie wie o promowaniu usług Nadziei i przekonuje, że "przestrzega obowiązujących przepisów prawa".
Ujawniliśmy nielegalny proceder. W odpowiedzi szpital na Banacha pozwał Onet
UCK WUM postanowiło pójść krok dalej. Publiczna placówka zdrowia uznała, że dziennikarze Onetu naruszyli jej dobra osobiste, dlatego 24 lipca skierowała pozew cywilny przeciwko wydawcy Onetu — Ringer Axel Springer Polska. Sprawa została zarejestrowana już w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Szpital zwrócił się także do sądu z wnioskiem o zablokowanie kolejnych publikacji na rok.
To nie wszystko. Za każdym razem, gdy ujawnialiśmy nasze kolejne ustalenia, choćby o tym, że na terenie chłodni dochodziło do rozkładu ciał zmarłych, centrum kierowało kolejne wnioski do sądu, by ten wydał Onetowi zakaz publikacji.
Nie wiemy, czy ten wniosek został rozpoznany, natomiast z informacji, do jakiej dotarliśmy, wynika, że akta sprawy trafiły już do sądu apelacyjnego.
Pewne jest również, że szpital pozwał RASP, twierdząc, że nasze publikacje naruszyły jego dobra osobiste. Domaga się przeprosin i zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny.
Najbardziej zaskakujące w pozwie jest jednak coś innego. Otóż centrum zwróciło się do sądu o całkowite zwolnienie z kosztów, również w przypadku przegranej. Dyrekcja placówki powołuje się w tym miejscu na katastrofalną sytuację finansową.
Jak się okazuje, najważniejsze szpitale w Warszawie zamknęły 2025 r. ze stratą ponad 47 mln zł. Jako dowód dołączone zostało sprawozdanie finansowe placówki.
UCK WUM reprezentuje adwokat Michał Krasiński.
Chcesz porozmawiać z autorami tekstów o warszawskich szpitalach? Napisz: szymon.piegza@redakcjaonet.pl, magdalena.rigamonti@redakcjaonet.pl, marcin.terlik@redakcjaonet.pl
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.