Dzieci wśród ofiar strzelaniny w USA. "Nie widziałem czegoś podobnego"
Do strzelaniny doszło w piątek wieczorem amerykańskiego czasu. Policja potwierdziła, że podejrzany o otwarcie ognia również nie żyje. Służby na razie nie ujawniają szczegółów dotyczących motywów sprawcy i przebiegu wydarzeń. Władze miasta podkreślają, że sytuacja jest już opanowana i nie ma zagrożenia dla mieszkańców.
Co powiedział komendant policji w Erie?
— Przez ponad 28 lat mojej pracy nie widziałem czegoś podobnego — powiedział Rick Lorah, cytowany przez AP. — Nie jestem pewien, czy miasto Erie kiedykolwiek doświadczyło takiej liczby ofiar śmiertelnych i takiego spustoszenia, jakich właśnie byliśmy świadkami — dodał. Lorah podkreślił, że okoliczności strzelaniny są "głęboko niepokojące", ale nie podał więcej szczegółów.
Co stoi za atakami w szkołach? Ekspertka o zagrożeniach w sieci i "przyspieszeniu procesu radykalizacji"
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.