Zdrowie na szczycie. Tak wygląda hierarchia wartości Polaków
Kolonoskopia nie jest straszna. Udowodnił to ten chirurg
Źródło wideo: FAKTY TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Wartości prospołeczne takie jak szczęście rodzinne, uczciwość czy szacunek innych ludzi nadal górują m.in. nad dobrobytem, bogactwem, życiem pełnym przygód i wrażeń, sukcesem czy sławą. Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia", przeprowadzone od 20 do 30 sierpnia 2026 r. na próbie 935 osób, wykazało jednak, że deklarowany przez Polaków system wartości od 2019 r. uległ pewnym zmianom.
Jakie wartości cenimy bardziej, a jakie mniej?
CBOS zapytał respondentów, co jest dla nich najważniejsze w życiu. Z przedstawionej listy mieli wybrać maksymalnie pięć wartości, które mają dla nich kluczowe znaczenie w codziennym życiu. 74 proc. ankietowanych wskazało - szczęście rodzinne. To spadek o sześć punktów procentowych w stosunku do badania z 2019 r. 71 proc. badanych wybrało zdrowie i jest to wzrost o 16 punktów procentowych w stosunku do 2019 r. - podał CBOS.
Dla blisko połowy respondentów (49 proc.) kluczową wartością w życiu jest uczciwość - w tym przypadku obserwujemy dość wyraźny wzrost deklaracji w porównaniu z pomiarem z 2019 r. (o siedem punktów procentowych). Niemal połowa Polaków wskazuje także na spokój jako wartość mającą kluczowe znaczenie w codziennym życiu (48 proc.), więcej niż czterech na dziesięciu badanych ceni zaś sobie szacunek innych ludzi (41 proc.). Według CBOS ponad jedna czwarta ankietowanych (27 proc.) wskazuje pracę zawodową i jest to spadek o dziewięć punktów procentowych w porównaniu z poprzednim badaniem. Wolność głoszenia własnych poglądów wybrało 26 proc. ankietowanych, to wzrost o osiem punktów. Podobny odsetek badanych za ważne uważa posiadanie grona przyjaciół (25 proc.) - i to spadek w porównaniu z poprzednim pomiarem z 2019 r. o 20 punktów procentowych - przekazał CBOS. Badacze zwrócili uwagę, że dla ponad jednej piątej respondentów istotną wartością jest wiara religijna (21 proc.) i jest to spadek o siedem punktów proc. od poprzedniego badania. Nieco mniej badanych jako wartości ważne w życiu wskazuje pomyślność ojczyzny (20 proc.) oraz wykształcenie (18 proc.) - to wzrost o osiem punktó procentowych.
Dobrobyt, bogactwo, a także możliwość udziału w życiu demokratyczno-społecznym (po 10 proc.) mają znaczenie dla jednego na dziesięciu Polaków. Podobnie kontakt z kulturą (9 proc.). Z ankiety wynika też, że do rzadziej wskazywanych wartości należą życie pełne przygód i wrażeń (6 proc.) oraz osiągnięcie sukcesu i sława (3 proc.). Procenty nie sumują się do stu, ponieważ badani mogli wybrać więcej niż jedną wartość.
Znaczenie miały płeć, wiek i poziom wykształcenia
Badanie pokazało, że mężczyźni częściej niż kobiety podkreślają znaczenie patriotyzmu (pomyślności ojczyzny), dobrobytu czy też wolności głoszenia własnych poglądów. Kobiety z kolei częściej doceniają takie wartości jak szacunek innych ludzi, spokój czy posiadanie grona przyjaciół. W grupach wyróżnionych ze względu na wiek widać wyraźną prawidłowość, zgodnie z którą młodsi ankietowani znacząco częściej niż osoby w starszych grupach wiekowych akcentują znaczenie wykształcenia, przyjaciół czy też życia pełnego przygód i wrażeń. Uwzględniając wielkość miejscowości zamieszkania, można stwierdzić, że mieszkańcy największych miast relatywnie rzadziej niż inni cenią szczęście rodzinne i wiarę religijną. Częściej natomiast akcentują znaczenie posiadania grona przyjaciół, wolności głoszenia własnych poglądów czy też ogólnie rozumianego bogactwa i dobrobytu. Istotne znaczenie ma również poziom wykształcenia respondentów. "Osoby z wykształceniem wyższym częściej niż przeciętnie akcentują znaczenie wolności głoszenia własnych poglądów, możliwości udziału w demokratycznym życiu społeczno-politycznym, a także kontaktu z kulturą - sztuką, muzyką, filmem czy literaturą" - podał CBOS.
Z kolei ankietowani z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym relatywnie częściej niż inne grupy doceniają znaczenie wiary religijnej czy zachowania dobrego zdrowia.
Wraz ze wzrostem zadowolenia Polaków z warunków materialnych ich gospodarstw domowych rośnie znaczenie przypisywane takim wartościom jak: wykształcenie, grono przyjaciół oraz dobrobyt, maleje natomiast znaczenie szacunku innych ludzi.
Zdrowie ważne, ale czy o nie dbamy?
Fakt, że zdrowie zajmuje tak wysoką pozycję w hierarchii wartości, nie przekłada się jednak na konkretne działania. Zbyt rzadko korzystamy m.in. z programów profilaktycznych i zbyt rzadko wykonujemy podstawowe badania. Przykłady można mnożyć: co druga osoba nigdy nie wykonała lipidogramu, choć hipercholesterolemia dotyczy nawet 60-70 procent dorosłych Polaków, bezpłatną kolonoskopię, która przysługuje raz na 10 lat osobom w grupie wiekowej 50-65 lat (od 40. urodzin przy obciążonym wywiadzie rodzinnym) także wykonujemy zbyt rzadko.
Z bezpłatnej mammografii korzysta zaledwie 33,5 proc. uprawnionych kobiet. To zdecydowanie mniej niż zakładała Narodowa Strategia Onkologiczna, która wyznaczyła cel na poziomie 60 proc. - zauważa fundacja Alivia w komunikacie prasowym. Alarmuje też, że to wynik niższy niż na początku realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej - w 2020 roku zgłaszalność wynosiła około 39 proc.
Eksperci zwracają uwagę, że w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) czeka 400 tys. wolnych terminów na profilaktyczną mammografię i 300 tys. na test HPV HR, który jest dostępny "na NFZ" od pierwszego sierpnia 2026 roku. Jednak wciąż zbyt mało kobiet między 25. a 64. rokiem życia o nim słyszało - nie wie o tym również część ginekologów.
"Właściwie czemu mnie to dziwi? Przecież każdego dnia słyszę w gabinecie o 'braku czasu', braku potrzeby, 'bo nic nie boli', 'zapominaniu'. I przywykłam już, że na tych nowoczesnych programach, godnych rozwiązań w UE, nie tylko trolle nie zostawiają suchej nitki. Jest narzekanie właściwie na wszystko, a fakty są takie, że terminy czekają. Wystarczy się zapisać" - komentowała niedawno w portalu społecznościowym prof. dr hab. n. med. Marzena Dębska, specjalistka ginekologii, położnictwa i perinatologii z Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.
Eksperci zachęcają: podaj dalej!
"O zdrowie warto dbać, zanim pojawią się objawy. Profilaktyka zaczyna się dużo wcześniej: od codziennych decyzji, aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania, szczepień, niepalenia, kontroli czynników ryzyka i regularnych badań odpowiednich do wieku i stanu zdrowia" - podkreślała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, inaugurując ogólnopolską kampanią "Profilaktyka - podaj dalej", którą Ministerstwo Zdrowia prowadzi we współpracy z innymi resortami. Jej celem jest przełożenie wiedzy na działanie i zwiększenie liczby osób korzystających z badań profilaktycznych.
"Chcemy budować świadomość, że badania profilaktyczne nie są wymagające. Wystarczy zrobić pierwszy krok: sprawdzić dostępne badania i umówić termin wizyty. Oprócz tego, że sami będziemy przykładać wagę do regularnych badań, warto, abyśmy uświadamiali i namawiali do tego naszych bliskich: rodzinę, przyjaciół, współpracowników. Najlepszym prezentem, jaki możemy podarować drugiej osobie, jest troska o jej zdrowie" - przekonuje ministra zdrowia na oficjalnej stronie resortu.
Niektórzy już przeszli do działania. "Skorzystałam i z kolonoskopii, i z badania na hpv. Nigdy bym sobie nie darowała, gdybym zachorowała na nowotwór możliwy do wykrycia przez własne zaniedbanie..." - napisała jedna z internautek pod postem prof. Dębskiej. "Skorzystałam z HPV HR w te wakacje, z USG piersi w poprzednim roku i obydwa badania wykonałam z programu na NFZ, a o badaniach dowiedziałam się pocztą pantoflową od koleżanek bo one gdzieś słyszały", "Namówiłam koleżankę na test HPV i wizytę u ginekologa. Ile się nagimnastykowałam, żeby w końcu poszła, tylko ja wiem. Ona nie była u ginekologa od wielu lat. Myślę, że my kobiety, powinniśmy zachęcać jedna drugą do badań profilaktycznych" - to kolejne głosy pod wpisem ginekolożki. A sama ekspertka apeluje: "Umów się przez IKP na co tylko możesz. I koniecznie: PODAJ DALEJ!".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.