Sprzeciw Ukrainy po propozycji KE. "Fundamentalna różnica"

Minister rolnictwa Ukrainy Taras Wysocki uznał propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą stałych limitów sprzedaży produktów rolnych do państw UE za "sprzeczną z logiką członkostwa w UE".
Propozycja Komisji Europejskiej przewiduje ograniczenie dostępu do rynku unijnego dla wybranych produktów rolnych z Ukrainy.
Ukraina deklaruje gotowość do okresów przejściowych z tymczasowymi ograniczeniami, ale podkreśla, że muszą one mieć wyznaczoną datę zakończenia.
Komisja Europejska - w ramach przeglądu polityki, mającego na celu przygotowanie UE do przyszłych rozszerzeń - poparła we wtorek taki model członkostwa, w którym Ukraina miałaby stałe limity sprzedaży niektórych produktów rolnych do pozostałych państw członkowskich
Propozycja Brukseli nie znalazła poparcia w Kijowie. "Fundamentalna różnica"
"Dla nas jest fundamentalna różnica pomiędzy okresem przejściowym a stałym ograniczeniem. Ukraina jest przygotowana na ten pierwszy. Drugi byłby sprzeczny z całą logiką członkostwa w Unii Europejskiej" - podkreślił minister rolnictwa tego kraju Taras Wysocki w oświadczeniu przekazanym portalowi Politico.
Jak zauważa serwis, potencjalne przystąpienie Ukrainy do UE rodzi zasadnicze pytania dotyczące wsparcia dla rolnictwa. Ukraina eksportuje miliony ton zboża na rynki światowe i sprzedaje je do UE w ramach rygorystycznego systemu kontyngentowego. Niektóre kraje, takie jak Polska, zablokowały import zboża z Ukrainy, aby chronić własne sektory rolnicze.
W propozycji KE napisano, że chce ona "znacząco ograniczyć finansowe wsparcie i dostęp do rynku dla newralgicznych produktów rolnych". Dodano, że zamiast dawać Ukrainie pełen dostęp, Komisja pomoże Ukrainie wrócić na "historyczne" rynki eksportowe, jak Afryka czy Bliski Wschód.
Ukraina na drodze do UE. Minister wskazuje cel Kijowa
Wysocki podkreślił, że Ukraina nie powinna być postrzegana "wyłącznie" jako zagrożenie dla unijnych rolników. Przekonywał, że jego państwo może pomóc UE w zmniejszeniu zależności od importu z krajów trzecich takich produktów jak nawozy, soja czy lizyna do pasz dla zwierząt, a także zapewnić producentom unijnym lepszy dostęp do szlaków eksportowych nad Morzem Czarnym. Uważa, że Ukraina mogłaby również stać się miejscem inwestycji w zakłady przetwórstwa spożywczego.
"Naszym celem jest przystąpienie do Unii z sektorem, który dostarcza Europie nie tylko zboże i inne surowce, ale także paszę dla zwierząt, składniki, produkty przetworzone i biopaliwa" - dodał.
Wysocki potwierdził, że Ukraina jest otwarta na okresy przejściowe, które mogłyby obejmować stopniowe wprowadzanie wsparcia dla rolnictwa, tymczasowe kontyngenty i środki ochronne dla produktów wrażliwych. Podkreślił jednak, że muszą one mieć wyznaczoną datę zakończenia.
"Polityczny WF": Wielki problem następcy Trzaskowskiego. To już się kumulujeINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.