„Żadna słabość nie zostaje odrzucona”. Papieska msza w Lourdes

Około 150 tys. pielgrzymów uczestniczyło w niedzielnej mszy świętej, którą papież Leon XIV odprawił na błoniach sanktuarium Matki Bożej w Lourdes we Francji. Wśród przybyłych z wielu państw byli chorzy i osoby poruszające się na wózkach.
Papież Leon XIV błogosławi wiernych wodą święconą podczas mszy na błoniach w Lourdes (fot. Alberto PIZZOLI) /AFP/East News
W słoneczne przedpołudnie pod Pirenejami zgromadzili się wierni z Francji i zagranicy. Widoczne były m.in. flagi Polski, Brazylii, Hiszpanii, Czech, Libanu i USA. Papież został entuzjastycznie powitany, gdy papamobile wolno przejeżdżał między sektorami, a on błogosławił dzieci.
Radość nadziei pośród cierpienia
W homilii Leon XIV mówił, że Lourdes daje radość nadziei mimo doświadczeń cierpienia. Według katolickiej tradycji w 1858 roku doszło tam do objawień Matki Bożej. Patrząc dziś rano na was, zgromadzonych w domu naszej Matki, dostrzegam powszechne oblicze Kościoła. Niektórzy z was przemierzyli całe kontynenty, pokonali trudy podróży i przynieśli do tej świętej Groty swoje radości i brzemiona – powiedział.
Jakże wielką radością jest być razem, jednym sercem, jedną rodziną - dodał.
Zwracając się do Francuzów, powiedział: Niech ta pielgrzymka na nowo rozpali płomień wiary w waszych rodzinach i waszych parafiach. Zanieście pociechę płynącą z Lourdes swoim sąsiadom, bliskim i całemu narodowi francuskiemu.
Papież podkreślił konieczność nawrócenia, szczególnie „w obecnym momencie dziejów, w społeczeństwie dążącym do postępu i dobrobytu materialnego, a niekiedy ulegającym pokusie zapomnienia o perspektywie wieczności”.
„Żadna słabość nie zostaje odrzucona”
Wobec współczesnych nurtów, które usiłują redefiniować wartość ludzkiego życia w obliczu choroby, cierpienia czy starości, Grota Massabielska jawi się jako sanktuarium chrześcijańskiej nadziei – zauważył Ojciec Święty.
Przypomniał, że w Lourdes „żadna słabość nie zostaje odrzucona”.
Wasze kule, wózki inwalidzkie i ukryte łzy nie są przeszkodą: stają się, par excellence, miejscem, w którym jesteście w pełni szanowani i przyjmowani, a nieskończona miłość Boga wynosi was ponad własne ograniczenia - mówił.
Lourdes określił jako „błogosławione miejsce wyznania wiary w piękno i świętość życia”. Wskazał też na potrzebę pokuty.
Maryja prosi nas o pokutę nie tylko za nas samych, którzy jej potrzebujemy, lecz także za grzeszników, za świat, w którym źle się dzieje. Jakże nasze serca mogłyby pozostać obojętne wobec coraz bardziej rozprzestrzeniających się konfliktów, które niszczą życie tak wielu niewinnych ludzi? - oświadczył.
Dodał, że „zło, którego doświadcza nasza epoka, rodzi się jednak w ludzkim sercu”, a „pokuta jest dziełem zrodzonym z miłości i przeżywanym w solidarności z cały rodzajem ludzkim”.
Nawrócenie również dla Kościoła
Wymóg nawrócenia dotyczy również samego Kościoła w jego ziemskim pielgrzymowaniu. To on jako pierwszy musi mieć odwagę nim żyć. Aby uleczyć głębokie rany, niewierności i bolesne błędy popełnione w jego łonie, musimy z pokorą poddać się oczyszczającemu spojrzeniu Pana - przyznał papież.
W niedzielę po południu Leon XIV ma spotkać się w Lourdes z siedmioma ofiarami pedofilii. Ocenił, że uznanie win jest warunkiem duchowego rozwoju.
Nie wyjedziecie z Lourdes tacy sami, jakimi tu przybyliście; wyruszycie stąd jako misjonarze nadziei. Na tym polega cud tego miejsca: budzi ono radość nadziei właśnie pośród prób i cierpienia – powiedział.
Z ufnością podążajcie ku przyszłości. Nie lękajcie się burz tego świata - wezwał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.