Ruszyły protesty we Francji. Policja używa gazu łzawiącego, są pierwsze zatrzymania
Demonstracja w stolicy Francji rozpoczęła się po godz. 14. Pierwotnie miała się odbyć na placu Bastylii, ale władze nie wyraziły na to zgody i zaproponowały alternatywną trasę. Związki zawodowe, które są organizatorami demonstracji, nie zdołały zakwestionować tej decyzji i ogłosiły w południe, że zgodziły się na nową trasę. Zapanował chaos, ponieważ część demonstrantów pojawiła się już na placu Bastylii. Po pewnym czasie policja nakazała im rozejście się. Nie doszło do starć.
Szef skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) Jean-Luc Melenchon wezwał, by zgromadzić się na zaproponowanym przez władze miejscu demonstracji, tj. w rejonie bramy Porte d'Italie, na południowych obrzeżach Paryża. Melenchon zarzucił premierowi Sebastienowi Lecornu, że "w ostatnim momencie" zabronił pochodu na poprzednio uzgodnionej trasie, aby "zakłócić prawo do demonstrowania".
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Paryska policja przeprowadziła już setki kontroli na dworcach kolejowych i w środkach transportu publicznego, konfiskując przedmioty takie jak nóż, szlifierka kątowa i sprzęt ochronny: maski na twarz oraz gogle przeznaczone do nurkowania — podaje CNN.
"Obecnie sytuacja w Paryżu jest spokojna" — przekazała około południa prefektura policji w stolicy.
Niespokojnie w Lyonie i Lille
Tymczasem w Lyonie w środkowo-wschodniej Francji przed południem policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć uczestników niedozwolonego zgromadzenia. Kilka tysięcy protestujących maszerowało chaotycznie przed opancerzonymi pojazdami policji.
Niespełna 10 osób zatrzymano w Nicei, gdzie wszelkie demonstracje w sobotę zostały zakazane. W Nancy, Caen i Montpellier również nie zezwolono na żadne demonstracje — w tych miastach aktywiści odwoływali się od zakazów, ale ich skargi zostały odrzucone.
Z kolei w Lille policjanci również rozpylili gaz łzawiący. Policja rozmieściła w mieście helikopter, armatki wodne, pojazdy opancerzone oraz brygady zmotoryzowane.
Niespokojnie jest też w Clermont — tam protestujący próbują dotrzeć do centrum miasta, gdzie zakazano zgromadzeń, ale regularnie są atakowani gazem łzawiącym.
Gazu łzawiącego służby porządkowe użyły też na zakończenie marszu w Marsylii.
"Musimy zostać usłyszani i nie zamierzamy się zatrzymać" — wykrzykiwali natomiast protestujący mieszkańcy Limogens
Co najmniej 135 demonstrantów zatrzymanych
Szef MSW Francji Laurent Nunez poinformował w sobotę, że w sumie od rana do godz. 13 zatrzymano 135 osób.
W minioną sobotę w wielu miastach Francji doszło do zamieszek podczas demonstracji na tle socjalnym. Odnotowano wówczas liczne zamieszki, starcia z policją i kradzieże, dlatego władze w obawie przed powtórką podjęły decyzję o mobilizacji znacznie większej liczby policjantów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.