Ponad tysiąc pociągów z opóźnieniami. Rekordzista spóźnił się 335 min
Po piątkowym proteście maszynistów opóźnienia pociągów w całej Polsce przekroczyły łącznie 23 tys. minut. Najdłużej spóźniony był skład PKP Intercity "Ślązak" ze Szczecina do Przemyśla. Uutrudnienia były odczuwalne jeszcze do wieczora.
Źródło zdjęć: © PAP
Najważniejsze informacje:
- Akcja protestacyjna trwała od północy do piątku do godz. 12 i polegała na zwalnianiu na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km na godz.
- Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział prace nad ustawą o czasie pracy maszynistów oraz przepisy o 3-miesięcznym zatrzymaniu prawa jazdy za wjazd na czerwonym świetle na przejazd.
- Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych został zaproszony na spotkanie w resorcie infrastruktury 2 października.
Piątkowy protest maszynistów polegał na zwalnianiu na przejazdach kolejowo-drogowych do tzw. bezpiecznej prędkości 20 km na godz. Akcja rozpoczęła się o północy i zakończyła o godz. 12, choć pierwotnie miała potrwać do końca dnia.
WIDEO
Wstrząsający apel maszynistów. "To może uratować wasze życie"
WIDEO
Według wstępnych danych wzięło w niej czynny udział poniżej 20 proc. maszynistów prowadzących tego dnia pociągi.
Bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych i wypadek w Sokolnikach Suchych
Skala zakłóceń była duża. Opóźnienia pociągów wyniosły łącznie ponad 23 tys. minut, a sam protest wpłynął na punktualność 1105 pociągów. Z danych z Portalu Pasażera wynikało, że najbardziej opóźniony był pociąg PKP Intercity "Ślązak" na trasie Szczecin Główny – Przemyśl Główny, który ok. godz. 15 miał 335 min spóźnienia.
Szef PKP Intercity Janusz Malinowski przekazał, że w czasie trwania akcji uruchomiono 290 pociągów PKP IC, z czego 203 zostały opóźnione, a średnie opóźnienie wyniosło 37 minut. Z kolei ok. godz. 15 PKP PLK SA informowała, że trzy na cztery pociągi docierały do stacji docelowych zgodnie z rozkładem, a średnie opóźnienie jednego pociągu spowodowane protestem wynosiło 21 minut.
"Oczekujemy konkretnych decyzji"
W czwartek, jeszcze przed rozpoczęciem protestu, minister infrastruktury Dariusz Klimczak deklarował rozpoczęcie prac nad projektem ustawy o czasie pracy maszynistów. Zapowiadał również przepisy, które mają pozwolić na zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące kierowcom wjeżdżającym na przejazd na czerwonym świetle, a projekt ma trafić na najbliższe posiedzenie rządu.
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek informował ponadto o zaproszeniu związkowców na spotkanie z ministrem 2 października i podkreślał oczekiwania wobec zapowiedzi rządu. - Oczekujemy konkretnych decyzji i realnych działań, które będą efektem deklaracji ministra - stwierdził.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.