Cyberatak na sieć supermarketów w Holandii. Wykorzystano serwery w Polsce?

Poważny incydent cyberbezpieczeństwa w Holandii. Sieć supermarketów Albert Heijn od niedzieli zmaga się z zakłóceniami, które sparaliżowały część jej systemów informatycznych i logistycznych. Nie działają zamówienia internetowe, część centrów dystrybucyjnych wstrzymała pracę, a w sklepach zaczęło brakować produktów. Firma stopniowo przywraca systemy, ale problemy wciąż nie zostały rozwiązane.
Jak informuje holenderski portal NOS.nl, powołując się na anonimowe źródła, w ataku wykorzystano serwery komputerowe w kilku krajach.
Są to serwery w Stanach Zjednoczonych, Polsce, Mołdawii i Turcji – podaje NOS.nl.
Nie oznacza to jednak, że hakerzy działali z tych państw. Mogli przekierowywać ruch internetowy przez serwery znajdujące się w różnych częściach świata.
Na półkach mogą pojawić się braki
Według ekspertów cytowanych przez NOS, istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś uzyskał dostęp do systemów firmy. Albert Heijn nie potwierdza jednak oficjalnie włamania i mówi o „incydencie cyberbezpieczeństwa”. Część systemów została wyłączona zapobiegawczo, aby zabezpieczyć infrastrukturę i ograniczyć ewentualne szkody.
Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Pim Takkenberg zwraca uwagę, że rozpoznanie serwerów wykorzystywanych przez napastników nie przesądza o tym, jak daleko udało im się dotrzeć. Możliwe, że firma wykryła ich na wczesnym etapie. Nie można jednak wykluczyć, że uzyskali dostęp do części danych. Nadal trwa ustalanie, co dokładnie się wydarzyło.
We wtorek Albert Heijn rozpoczął ponowne zaopatrywanie supermarketów. Działa już kilka centrów dystrybucyjnych, a firma uruchomiła dodatkowe dostawy. Według źródła NOS, znającego firmową logistykę, transporty odbywają się jednak w sposób chaotyczny. Produkty świeże są wysyłane do sklepów, ale nie zawsze wiadomo z wyprzedzeniem, gdzie dokładnie trafią. Firma ostrzega, że na półkach nadal mogą pojawiać się braki. Lepiej dostępne mają być produkty o dłuższym terminie przydatności, natomiast problemy mogą utrzymywać się w przypadku warzyw i owoców.
W Albert Heijn elektroniczne etykiety cenowe początkowo pokazywały nieaktualne ceny promocyjne. Firma poinformowała później, że ceny przy kasach są prawidłowe, choć informacje o niektórych promocjach nadal nie były widoczne na półkach.
Dzisiaj grupa Ahold Delhaize, właściciel sieci Albert Heijn, poinformowała, że rozpoczęła kontrolowane ponowne uruchamianie części systemów. Firma zapewnia, że na obecnym etapie nie ma dowodów na kradzież danych klientów ani pracowników. Nie ujawnia jednak szczegółów technicznych incydentu, powołując się na trwające dochodzenie i konieczność zabezpieczenia systemów.
Belgia – problemy w supermarketach Delhaize
Podobny incydent dotknął belgijską sieć supermarketów Delhaize, która również należy do grupy Ahold Delhaize. Firma poinformowała w poniedziałek, że natychmiast podjęła działania w celu ochrony infrastruktury informatycznej i zapobiegawczo wyłączyła część systemów.
W Belgii skutki dla klientów były początkowo mniej dotkliwe niż w Holandii. Sklepy Delhaize pozostały otwarte, kasy działały, a strona internetowa i aplikacja były dostępne. Firma informowała jednak o problemach z wewnętrznymi systemami informatycznymi, a obsługa klienta była czasowo niedostępna. Zamówienia internetowe i dostawy również mogły zostać zakłócone. Aby uniknąć sytuacji, w której klienci zamówią zakupy, których sieć nie będzie w stanie dostarczyć, ograniczono dostępność terminów odbioru i dostaw.
We wtorek Ahold Delhaize przekazał, że systemy są stopniowo przywracane. Śledztwo nadal trwa. Firma podkreśla, że nie ma obecnie dowodów na kradzież danych klientów.
Francja – atak na systemy chłodnicze
Do poważnego cyberataku doszło również we Francji. Tym razem celem były nie tylko systemy informatyczne, ale urządzenia sterujące chłodzeniem w supermarketach. Hakerzy zdalnie zmienili ustawienia chłodziarek i zamrażarek, doprowadzając do wzrostu temperatury nawet do 50 stopni Celsjusza. W efekcie zepsuła się żywność, a w niektórych sklepach doszło do pożarów.
Atak dotknął setek placówek należących do różnych sieci, w tym Intermarché, Coopérative U, Carrefour i Monoprix. Straty obejmują zniszczone produkty świeże i mrożone, a branża szacuje je na dziesiątki milionów euro. Francuskie służby i krajowa agencja cyberbezpieczeństwa ANSSI prowadzą dochodzenie. Wskazywano na możliwe wykorzystanie luk w oprogramowaniu sterującym systemami chłodniczymi, które nie było aktualizowane.
Na razie nie ma potwierdzenia, że incydenty w Holandii, Belgii i Francji mają wspólnych sprawców. Holenderskie Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa nie widzi obecnie podstaw, by łączyć atak na systemy Ahold Delhaize z atakiem na francuskie supermarkety.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.