Huti ostrzegają linie lotnicze, chodzi o jeden kraj. "Nie jest bezpiecznie"

Jemeńscy Huti ogłosili, że przestrzeń powietrzna nad Arabią Saudyjską jest niebezpieczna dla lotów cywilnych, odpowiadając na niedawne ataki ze strony tego kraju.
Centrum Koordynacji Operacji Humanitarnych poinformowało, że przestrzeń nad Mekką i Medyną nie jest objęta ostrzeżeniem.
W ostatnim czasie siły rządowe Jemenu, wspierane przez koalicję pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej, przeprowadziły ponad tysiąc ataków na pozycje Huti, w tym w kontrolowanej przez nich stolicy kraju.
"Biorąc pod uwagę agresję saudyjskich sił powietrznych na nasz kraj oraz obawy o bezpieczeństwo lotnictwa cywilnego i życie ludzi, Centrum Koordynacji Operacji Humanitarnych ostrzega wszystkie linie lotnicze operujące w przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej, otwiera się w nowym oknie, że przestrzeń ta jest niebezpieczna" - przekazała w komunikacie cytowanym przez jemeńską agencję prasową Saba organizacja powiązana z reżimem Huti.
"Przestrzeń powietrzna Arabii Saudyjskiej będzie miejscem działań naszych sił zbrojnych" - dodało Centrum Koordynacji Operacji Humanitarnych (HOCC) i zaznaczyło, że Jemen, otwiera się w nowym oknie nie bierze odpowiedzialności za ewentualne incydenty, do jakich może dojść.
Jemeńscy Huti zaznaczyli jednocześnie, że ostrzeżenie nie dotyczy przestrzeni powietrznej nad Mekką i Medyną - dwoma świętymi miastami dla wyznawców islamu.
Bliski Wschód. Arabia Saudyjska atakuje cele w Jemenie
Komunikat wydany przez Huti jest reakcją na ostatnie ataki przeprowadzone przez wojska rządowe przy wsparciu międzynarodowej koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej na cele należące do rebeliantów.
W poniedziałek siły rządowe poinformowały o ponad tysiącu ataków, w tym na stolicę kraju Sanę, która jest kontrolowana przez Huti. Międzynarodowa koalicja, której liderem jest Arabia Saudyjska przekazała z kolei, że o świcie 100 samolotów wojskowych wykonało loty bojowe nad Jemenem.
Rzecznik koalicji gen. Turki al-Maliki poinformował, że w ramach operacji "Świt Jemenu" jemeńskie wojska rządowe mogą liczyć na całodobowe wsparcie powietrzne.
Wojna w Jemenie rozpoczęła się we wrześniu 2014 roku, gdy rebelianci Huti zajęli Sanę i zmusili wojska rządowe do wycofania się. Od tego czasu stolica kraju pozostaje pod ich kontrolą. Wsparcia rządowi udzieliła międzynarodowa koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej. Trwający od kilkunastu lat konflikt pochłonął już setki tysięcy ofiar oraz pogrążył cały kraj w kryzysie humanitarnym.
"Polityczny WF": Trzaskowski odetchnął. Dlaczego referendum upadło z hukiem?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.