The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 30, 2026

40 tysięcy złotych kary za dwa centymetry szyldu. Zwrot akcji w głośnej sprawie

Translate
Piekarnia "Galeria Wypieków" na Mokotowie

Właścicielka sklepu z pieczywem o porozumieniu z ZDM

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl

Około 40 tysięcy złotych kary miała zapłacić właścicielka sklepu z pieczywem za szyld odstający dwa centymetry od ściany. Po nagłośnieniu sprawy warszawski Zarząd Dróg Miejskich zgodził się ponownie rozpatrzyć sprawę. Pojawiła się szansa na umorzenie dużej części tej kwoty.

O nowych ustaleniach poinformowano podczas konferencji prasowej z udziałem właścicielki sklepu z pieczywem przy ulicy Domaniewskiej, jej prawnika oraz dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Łukasza Puchalskiego.

Wniosek o umorzenie części kary

- Po publikacjach medialnych Zarząd Dróg Miejskich postanowił zaprosić mnie do wspólnej rozmowy i zgodził się na ponowne rozpatrzenie mojej sprawy dotyczącej około 41 tysięcy złotych kary za dwa centymetry szyldu odstającego od elewacji - poinformowała w piątek Katarzyna Górnich-Czyżewska, właścicielka sklepu.

Jak wyjaśniła, uzgodnienia z urzędnikami otwierają drogę do wznowienia postępowań i próby umorzenia około 60 procent kwoty naliczonych kar. Przedsiębiorczyni złożyła już wymagane dokumenty.

- Chcę podkreślić, że na ten moment mój stan prawny i finansowy pozostaje bez zmian. Rzecznik (ZDM - red.) zapewnił mnie, że do połowy listopada nasze ustalenia wejdą w życie. Na to będę czekać - zaznaczyła.

Dyrektor ZDM Łukasz Puchalski wyjaśnił, że sprawa dotyczy sześciu decyzji administracyjnych. Kluczowym elementem sporu było ustalenie, kiedy przedsiębiorcy dowiedzieli się o nielegalnym zajęciu pasa drogowego. Puchalski zastrzegł, że ponowne rozpatrzenie spraw wymaga przeprowadzenia postępowań administracyjnych, nie oznacza automatycznego anulowania kar.

- Dopiero w wczoraj otrzymaliśmy rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w tych sprawach, oddalające odwołania państwa (właścicieli sklepu - red.), co spowodowało, że te decyzje mogą być ponownie rozpatrzone przez nas - powiedział Puchalski.

Miasto chce zmian przepisów

Sprawa stała się również impulsem do systemowych zmian w zasadach naliczania kar za nielegalne zajęcie pasa drogowego.

Szef warszawskich drogowców przypomniał, że obecne przepisy przewidują karę w wysokości dziesięciokrotności zwykłej opłaty za zajęcie pasa drogowego. Jej wysokość nie zależy od skali działalności przedsiębiorcy ani charakteru naruszenia. - Faktycznie, przykład państwa pokazuje, że to nie jest sprawiedliwe rozstrzygnięcie - przyznał Puchalski.

Jak wyjaśnił, obecne regulacje w taki sam sposób traktują niewielkich przedsiębiorców oraz duże firmy reklamowe, które bez zezwolenia, czasem z premedytacją, zajmują pas drogowy.

- Propozycja miasta stołecznego Warszawy jest taka, żeby ta dziesięciokrotność była maksymalną wartością, jeśli chodzi o karę. Natomiast wysokość kar za poszczególne zajęcia mogłaby być, tak jak i stawki za to zajęcie, regulowana przez rady miasta, rady gmin - opisywał propozycję zmian dyrektor Puchalski.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wystąpił już do Ministerstwa Infrastruktury z propozycją zmiany przepisów. Niezależnie od tego ratusz pracuje nad wewnętrzną procedurą, która pozwoliłaby indywidualnie analizować sprawy dotyczące kar powyżej 10 tysięcy złotych. Przed wydaniem decyzji specjalny zespół miałby oceniać, czy istnieją podstawy do łagodniejszego potraktowania przedsiębiorcy.

Według Puchalskiego odpowiednie zarządzenie prezydenta mogłoby zostać przygotowane jeszcze w tym roku.

Poszło o dwa centymetry

Przypomnijmy. Sprawa dotyczy sklepu z pieczywem przy ulicy Domaniewskiej 17/19a na Mokotowie. W 2023 roku, po zgłoszeniu jednego z mieszkańców, Zarząd Dróg Miejskich przeprowadził kontrolę szyldów znajdujących się na elewacji budynku.

Urzędnicy ustalili, że szyld sklepu z pieczywem został umieszczony w pasie drogowym bez wymaganego zezwolenia. Brzmi poważnie, a w praktyce chodziło o to, że na dwa centymetry odstawał od ściany.

Właścicielka przekonywała w rozmowie z tvnwarszawa.pl, że o postępowaniu trwającym co najmniej od czerwca 2023 roku dowiedziała się dopiero w lutym 2024 roku. A pismo od urzędników przekazał jej kierowca dostarczający pieczywo (sklep jest franczyzą dużej sieci, pismo trafiło do centrali). Utrzymywała, że wcześniej nie miała świadomości nieprawidłowości, a gdy tylko ta wiedza do niej dotarła, zareagowała. W ciągu dwóch dni poprawiła mocowanie szyldu, kilka dni później kontroler potwierdził usunięcie uchybienia.

Mimo to po niemal dwóch latach otrzymała decyzje o karach. ZDM wyliczył je na kwotę około 36 tysięcy złotych. Według przedsiębiorczyni po doliczeniu odsetek i innych opłat należność wzrosła do ponad 41 tysięcy złotych.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.