Pożar, eksplozja i zawalenie kamienicy. Są zarzuty po śmierci strażaków

Adam H. i Agnieszka W-H., odpowiedzialni za działalność LUPO sp. z o.o., usłyszeli zarzuty związane z pożarem, eksplozją i zawaleniem się kamienicy przy ul. Kraszewskiego 12 w Poznaniu. W tragedii z sierpnia 2024 r. zginęło dwóch strażaków.
Pożar poznańskiej kamienicy przy ul. Kraszewskiego w sierpniu 2024 r. (Fot. Państwowa Straż Pożarna) /Straż pożarna
Adam H. i Agnieszka W-H. pod koniec lipca usłyszeli zarzuty dotyczące nieumyślnego spowodowania pożaru, zawalenia się kamienicy oraz eksplozji materiałów łatwopalnych, skutkiem czego śmierć na miejscu poniosło dwóch strażaków. Prokuratura poinformowała o nich we wtorek 18 sierpnia.
Podejrzani nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Grozi im od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Prokuratura: przyczyną awaria ogniw
Do pożaru doszło w nocy z 24 na 25 sierpnia 2024 roku. Podczas akcji ratowniczej nastąpiła eksplozja, po której zawaliła się kamienica.
Z ustaleń biegłych wynika, że pożar miał rozpocząć się w wyniku awarii ogniwa lub pakietu ogniw znajdujących się w pomieszczeniach wykorzystywanych przez LUPO. Następnie zgromadziły się tam palne gazy, m.in. wodór, etylen i metan. Gwałtowne doprowadzenie powietrza doprowadziło do wybuchu.
Ponad 6 ton ogniw w budynku
W toku śledztwa przesłuchano 59 świadków, przeprowadzono oględziny z wykorzystaniem dronów i technologii 3D oraz zabezpieczono nagrania monitoringu. W pomieszczeniach użytkowanych przez LUPO znaleziono ponad 6 ton ogniw elektrycznych.
Według prokuratury działalność produkcyjno-magazynowa była prowadzona z naruszeniem wymaganych warunków i przepisów ochrony przeciwpożarowej. To właśnie za te nieprawidłowości mają odpowiadać przedstawiciele firmy.
Opinia Akademii Pożarniczej nie wykazała natomiast błędów strażaków, które miałyby bezpośredni wpływ na ich śmierć. Straty spowodowane katastrofą oszacowano na ponad 1 mln zł.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.