Tragiczny wypadek w kopalni Szczygłowice. 38-letni górnik nie żyje

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 17 września (14:25)
W czwartek rano w kopalni Szczygłowice w Knurowie doszło do tragicznego wypadku. 38-letni górnik zginął podczas demontażu sekcji obudowy zmechanizowanej. To już siódma śmiertelna ofiara w polskim górnictwie węgla kamiennego w tym roku. Służby wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
Teren kopalni Knurów-Szczygłowice w Knurowie, fot. Michał Meissner /PAP
Do wypadku doszło około godziny 9:30 w likwidowanej ścianie wydobywczej, znajdującej się ponad 650 metrów pod ziemią w kopalni Knurów-Szczygłowice. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Marcin Buczek, podczas prac związanych z demontażem sekcji obudowy zmechanizowanej, 38-letni górnik doznał poważnego urazu głowy.
Poszkodowany natychmiast został przetransportowany na powierzchnię. Mimo szybkiej reakcji ratowników i kilkudziesięciu minut akcji reanimacyjnej, życia mężczyzny nie udało się uratować. Zmarły pracował w kopalni od 2009 roku.
Służby wyjaśniają przyczyny
Na miejscu tragedii pracują służby BHP kopalni oraz Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku. Trwa szczegółowe ustalanie przyczyn i okoliczności wypadku. Jak podkreślają przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, bezpieczeństwo pracy w kopalniach pozostaje priorytetem, jednak mimo wdrażanych procedur, ryzyko w tym zawodzie wciąż jest bardzo wysokie.
Czarna seria
Według danych Wyższego Urzędu Górniczego, to już siódmy w tym roku śmiertelny wypadek w kopalniach węgla kamiennego i dziewiąty w całym polskim górnictwie (dwa wypadki miały miejsce w górnictwie odkrywkowym). Dla porównania, w 2025 roku w polskim górnictwie odnotowano łącznie 16 wypadków śmiertelnych, z czego 12 w kopalniach węgla kamiennego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.