Rosja wstrzymała ataki w jednym regionie. W tle dramat dwóch tysięcy ludzi
Zawieszenie broni w Ołeszkach. Rosyjski resort obrony przekazał, że wstrzymał ataki na pobliski Chersoń. Rzecznik praw człowieka w Ukrainie przekazał natomiast, że Kijów przestrzega ustaleń o zawieszeniu broni. Wstrzymanie walk w tym rejonie ma umożliwić przeprowadzenie misji humanitarnej. W Ołeszkach, bez dostępu do jedzenia i wody pitnej, ma przebywać około dwóch tysięcy ludzi.
"Ołeszki: rozpoczęło się zawieszenie broni, strona ukraińska wywiązuje się z ustaleń. Dziś o godz. 3.00 czasu kijowskiego i 4.00 czasu moskiewskiego (godz. 2 w Polsce - red.) na wyznaczonych obszarach związanych z prowadzeniem misji humanitarnej wprowadzono zawieszenie broni" – napisał rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec w mediach społecznościowych.
W związku z rozpoczęciem obowiązywania zawieszenia broni w ukraińskiej miejscowości wstrzymano ataki na Chersoń - przekazał z kolei rosyjskie ministerstwo obrony.
Ołeszki. Zawieszenie broni, Ukraina ma ewakuować cywilów
Jak tłumaczył Łubinec, misja humanitarna to wynik działań prowadzonych przez stronę ukraińską wspólnie z rzeczniczką praw człowieka Federacji Rosyjskiej Janą Łantratową oraz za pośrednictwem i przy koordynacji pierwszej damy USA Melanii Trump.
ZOBACZ: "Może powinniśmy byli to zrobić od razu". Trump o Rosji i Ukrainie
W piątek Biały Dom poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się tymczasowo wstrzymać od 29 października walki w Ołeszkach, by umożliwić dostarczenie tam pomocy humanitarnej i przygotować ewakuację ludności cywilnej. Biały Dom dodał, że doprowadziła do tego żona prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Kryzys w Ołeszkach wskutek wojny w Ukrainie
Ukraińskie władze alarmowały wcześniej, że sytuacja w Ołeszkach jest dramatyczna. Według Białego Domu w mieście bez dostępu do żywności i wody pitnej przebywa około dwa tys. osób, w tym 50 dzieci. Miasto zostało zalane po zniszczeniu pobliskiej tamy w Nowej Kachowce.
Ołeszki leżą około cztery km od Chersonia na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według doniesień drogi prowadzące do miasta są zaminowane i stale operują tam rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie Ołeszek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.