The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

Rajskie wyspy bez tłumów i cen z kosmosu. Warto je poznać przed sezonem 2027

Translate

Najpopularniejsze wyspy Morza Śródziemnego mają swoją cenę. I nie chodzi wyłącznie o rachunek w restauracji. W środku sezonu wakacje na Santorini, Mykonos czy Capri mogą oznaczać kolejki, zatłoczone uliczki, pełne plaże i konieczność rezerwowania części atrakcji z dużym wyprzedzeniem.


Tymczasem wystarczy skierować wzrok kawałek dalej. Serwis podróżniczy Travel Off Path przygotował zestawienie sześciu mniej oczywistych śródziemnomorskich wysp na 2027 rok, na których można znaleźć zarówno plaże i przejrzystą wodę, jak i zabytki liczące tysiące lat. 

Gozo zamiast zatłoczonej Malty. Wyspa, na której czas płynie wolniej

Pierwszą propozycją jest Gozo, mniejsza siostra Malty. Z północnej części głównej wyspy można dostać się tam promem. Krajobraz szybko się zmienia: zamiast najbardziej turystycznych ulic pojawiają się wapienne klify, pola, niewielkie miejscowości i zatoki.


Największą atrakcją dla miłośników historii są megalityczne świątynie Ġgantija. Kompleks powstał tysiące lat temu i jest starszy zarówno od egipskich piramid, jak i Stonehenge. 


Gozo będzie dobrym wyborem również dla osób, które wolą zajrzeć pod powierzchnię morza. Wyspa znana jest wśród nurków, a jednym z jej najbardziej charakterystycznych miejsc jest Blue Hole.

ZOBACZ: Media: Trzy kraje na celowniku Rosji. Atak przygotowywany od strony morza


To kierunek dla tych, którzy chcą połączyć zwiedzanie z plażami, ale nie zależy im na nocnym życiu wielkiego kurortu.


Dla kogo? Dla nurków, fanów historii i osób szukających spokojniejszej alternatywy dla Malty.

Grecja bez Mykonos. Samos jest zielona, górzysta i wciąż niedoceniana

Białe domki i suche skały Cyklad to tylko jedno oblicze Grecji. Samos wygląda zupełnie inaczej. Wyspa położona jest bardzo blisko tureckiego wybrzeża. Jest zielona, górzysta i mocno zalesiona. Słynie również ze słodkiego wina muskatowego.


Jednym z najważniejszych miejsc jest Heraion na Samos, pozostałość ogromnego sanktuarium poświęconego Herze. Stanowisko znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. 

ZOBACZ: Słynne europejskie miasto ma stać się "nowym mini Dubajem". Są pierwsze efekty


Warto jednak zjechać z wybrzeża. Travel Off Path poleca m.in. górską miejscowość Manolates i przejazd krętymi drogami przez interior wyspy. W małych rodzinnych tawernach ceny nadal potrafią być znacznie bardziej przystępne niż w najbardziej znanych greckich kurortach.


Do tego dochodzą szlaki wokół góry Kerkis i niewielkie plaże ukryte między wzgórzami.


Dla kogo? Dla osób, które kochają Grecję, ale nie chcą wakacji w rytmie Mykonos czy Santorini.

Vis. Chorwacja, która przez lata była zamknięta dla turystów

To prawdopodobnie najbardziej niezwykła historia w całym zestawieniu. Chorwacka wyspa Vis przez dziesięciolecia była wykorzystywana jako jugosłowiańska baza wojskowa i pozostawała zamknięta dla zagranicznych turystów aż do 1989 roku. W efekcie ominęła ją część intensywnej zabudowy turystycznej, która zmieniła inne popularne wyspy Adriatyku. 


Do dzisiaj można tu zobaczyć pozostałości infrastruktury wojskowej, w tym tunele wykute w nadmorskich skałach. Jeszcze starsza historia czeka w okolicach miasta Vis. Znajdowała się tu starożytna Issa, założona przez Greków.

ZOBACZ: Jedna z najpiękniejszych plaż wprowadziła zakaz parasoli. Turyści byli oburzeni


A jeśli po kilku dniach zwiedzania przyjdzie ochota na czysto wakacyjny obrazek, można popłynąć na pobliską wyspę Biševo, słynącą z Błękitnej Groty.


Vis nie jest już tajemnicą znaną wyłącznie Chorwatom, ale wciąż ma zupełnie inny charakter niż imprezowy Hvar.


Dla kogo? Dla tych, którzy chcą Chorwacji z historią, zatoczkami i odrobiną przygody.

Minorka zamiast Ibizy. Plaże jak z katalogu, ale zupełnie inna atmosfera

Jeżeli Baleary kojarzą się wyłącznie z imprezami na Ibizie i ogromnymi hotelami na Majorce, Minorka potrafi mocno zaskoczyć. Wyspa jest rezerwatem biosfery UNESCO, a jej wybrzeże zachowało wiele naturalnych fragmentów. Tutejsze calas, czyli niewielkie zatoki, często otaczają sosnowe lasy i jasne skały. 


Minorka ma też coś, czego osoby wybierające wakacje wyłącznie dla plaż mogą się nie spodziewać: niezwykle bogate dziedzictwo prehistoryczne. Na wyspie znajdują się liczne kamienne budowle kultury talajockiej, których historia sięga epoki brązu.

ZOBACZ: 10-metrowy rekin u wybrzeży Morza Śródziemnego. Nagranie mrozi krew


Jednym z najlepszych sposobów na poznanie wyspy jest Camí de Cavalls - historyczny szlak biegnący wokół wybrzeża, liczący około 185 km. Nie trzeba oczywiście przechodzić całego. Poszczególne odcinki można potraktować jako kilkugodzinne wycieczki pomiędzy zatokami.


Dla kogo? Dla miłośników spacerów, dzikich zatoczek i Hiszpanii bez wielkich imprezowych kurortów.

Sant'Antioco. Mała wyspa przy Sardynii, o której wielu turystów nawet nie słyszało

Sardynia od dawna nie jest już sekretnym kierunkiem. Ale Sant'Antioco wciąż pozostaje poza głównym turystycznym szlakiem. Wyspa leży przy południowo-zachodnim wybrzeżu Sardynii i jest połączona z nią groblą oraz mostem. Nie trzeba więc organizować kolejnego rejsu promem.


Travel Off Path opisuje ją jako miejsce, w którym rybołówstwo i codzienne życie mieszkańców nadal odgrywają większą rolę niż turystyczna infrastruktura. 


Największym zaskoczeniem może być liczba zabytków. Na niewielkim obszarze znajdują się ślady Fenicjan, Kartagińczyków i Rzymian, w tym punickie stanowiska archeologiczne i podziemne katakumby.


Do tego dochodzi oczywiście Sardynia w miniaturze: skaliste wybrzeże, niewielkie plaże, owoce morza i charakterystyczne lokalne piwo Ichnusa.


Dla kogo? Dla osób, którym marzy się Sardynia, ale bardziej autentyczna i zdecydowanie mniej "instagramowa".

Itaka. Wyspa Odyseusza, na którą nie dolecisz samolotem

Ostatnia propozycja wymaga trochę więcej wysiłku. I właśnie dlatego wciąż zachowała swój charakter. Na Itace nie ma lotniska. Jednym ze sposobów dotarcia na wyspę jest przylot na sąsiednią Kefalonię i dalsza podróż promem. 


Nagrodą są strome zielone wzgórza, gaje oliwne i niewielkie miejscowości rozsiane nad Morzem Jońskim. Sama nazwa wyspy przyciąga fanów historii i literatury. To właśnie Itaka uchodzi w mitologii za ojczyznę Odyseusza.


Jednym z najbardziej intrygujących miejsc jest stanowisko określane jako Szkoła Homera. Jego dokładna historia wciąż jest przedmiotem dyskusji archeologów, ale samo położenie ruin wystarczy, żeby wspinaczka była warta wysiłku.


Na koniec można zjechać do Kioni - niewielkiego portu otoczonego wzgórzami, w którym łodzie stoją niemal przy stolikach restauracji.


Dla kogo? Dla romantyków, miłośników spokojnej Grecji i osób, którym nie przeszkadza bardziej skomplikowany dojazd.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.