Spięcie w TVN24 o Ziobrę. Olejnik zareagowała na słowa o Kaczyńskim
W programie "Kropka nad i" na antenie TVN24 doszło do spięcia między Moniką Olejnik a posłem Prawa i Sprawiedliwości Michałem Wójcikiem po jego słowach o Zbigniewie Ziobrze i porównaniu do śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Spięcie w studiu TVN24 o śp. Lecha Kaczyńskiego.
Źródło zdjęć: © East News | ANDRZEJ IWANCZUK, Adam Jankowski
Najważniejsze informacje:
- Michał Wójcik mówił w TVN24 o relacjach w PiS i o tym, kogo uważa za swojego "patrona politycznego".
- Monika Olejnik przerwała wypowiedź posła, gdy ten ocenił, że Ziobro był "największym" ministrem po Lechu Kaczyńskim.
- W sprawie Zbigniewa Ziobry pod koniec lipca wysłano do USA wniosek o ekstradycję i tymczasowe aresztowanie.
W poniedziałkowym wydaniu "Kropki nad i" w TVN24 poseł PiS Michał Wójcik mówił m.in. o Zbigniewie Ziobrze. - Moim szefem partyjnym jest Jarosław Kaczyński, patronem politycznym Zbigniew Ziobro, ale nie Mateusz Morawiecki - stwierdził w trakcie rozmowy.
Monika Olejnik dopytywała, nawiązując do sytuacji Ziobry. - Patron na ucieczce? - rzuciła. W odpowiedzi Wójcik przekonywał. - Przejechał na legalnych papierach - tłumaczył.
Co padło w "Kropce nad i" o Ziobrze i Lechu Kaczyńskim?
Prowadząca wróciła do wątku dwóch polityków związanych z resortem sprawiedliwości. - Ja pana podziwiam. Dwóch członków pana partii jest na ucieczce. Jeden był ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, drugi wiceministrem sprawiedliwości. Pan się nie wstydzi za nich? - pytała Olejnik.
Wójcik odpowiedział, że nie czuje wstydu i ocenił dorobek byłego ministra sprawiedliwości. - Pani redaktor, nie. Zbigniew Ziobro był znakomitym ministrem sprawiedliwości. Największym po świętej pamięci prezydencie Lechu Kaczyńskim - mówił poseł PiS.
Wtedy Olejnik przerwała rozmówcy. - Niech pan nie obraża Lecha Kaczyńskiego, dobrze? - oburzyła się dziennikarka. Wójcik ripostował krótko. - Ja nie obrażam - odpowiedział.
Sprawa Zbigniewa Ziobry
Ziobro przebywał przez kilka miesięcy na Węgrzech, gdzie jeszcze za rządów ówczesnego premiera Viktora Orbana uzyskał ochronę międzynarodową. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły Ziobrze status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. Cofnięto i unieważniono dokumenty też żonie b. szefa MS Patrycji Koteckiej-Ziobro.
Wcześniej jednak - bo 10 maja, po przegranych przez Orbana wyborach - Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Już wtedy obecny szef MS prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiadał wniosek o ekstradycję.
Ziobro ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Zgodę na areszt wobec b. ministra sąd rejonowy wyraził w lutym tego roku. Decyzja ta uprawomocniła się w lipcu. Za Ziobrą wydano również list gończy.
Według prokuratury Ziobro miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.