Maciej Berek zdradza plany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. "Jestem gotowy"
Nie wykluczył możliwości złożenia ślubowania "wobec prezydenta" w Sejmie lub w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa. Zastrzegł, że byłoby znacznie lepiej, gdyby prezydent "chciał wrócić do tego, co było dobrym obyczajem i dobrą tradycją, że sędziowie składają ślubowanie w czasie przez niego wyznaczonym i w miejscu, w którym jest fizycznie obecny".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pytany, czy ma sposób na "zrobienie porządku" w TK, odparł: — Nie mam magicznej różdżki, natomiast my razem, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani przez Sejm w tej kadencji — już ośmioro ze mną po złożeniu ślubowania — mamy sprawę przemyślaną i przygotowaną, jak stosując obowiązujące przepisy, także te uchwalone w poprzedniej kadencji przez obecną opozycję, doprowadzić do tego, żeby Trybunał Konstytucyjny zaczął funkcjonować — powiedział.
Czytaj nas częściej w Google
Nie sprecyzował, jak miałoby się to odbyć. — Z oczywistych względów nie byłoby jednak rozsądne, gdybym (...) opowiadał o szczegółach tej konstrukcji prawnej, która jest przemyślana i przygotowana — powiedział.
Odnosząc się do zarzutów Kancelarii Prezydenta, że nie spełnia wymogów prawnych do objęcia stanowiska sędziego TK, stwierdził, że "organem, który ma prawo zbadać, czy ja spełniam konstytucyjny wymóg wyróżniającej się wiedzy prawniczej, jest Sejm. I Sejm to zbadał". Dodał, że "w świetle ustawy o radcach prawnych jedyną formą wykazania stażu jest wpis na listę radców wykonujących zawód". — I ja takie zaświadczenia z okręgowej izby radców prawnych przedstawiłem, ono jest dostępne w domenie publicznej — przekonywał.
— W tej sprawie wypowiadał się już prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Włodzimierz Chróścik — przypomniał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.